header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Znajomi

Czcij ojca swego i matkę swoją... (2)

Ocena użytkowników:  / 34
SłabyŚwietny 

Obserwacje Berta Hellingera prowadzą go do podkreślenia znaczenia rodziców w życiu każdego człowieka. Rodzice bez względu na to jacy są, zasługują na szacunek; bez względu na to czy są alkoholikami, despotami, słabeuszami, ofiarami losu itp., z racji daru Życia, które  poprzez siebie dali, a raczej przekazali dalej, gdyż sami je najpierw otrzymali od własnych rodziców. Wyobraź sobie życie jako płomień, który powinien być przekazywany dalej, gdyż nieprzekazany lub  nie otoczony troską zgaśnie; dar, który nie jest niczyją własnością, lecz darem, który wzmacnia się poprzez przekazanie go dalej: rodzice - dzieciom, rodzice - dzieciom... i tak bez końca, przez pokolenia. Ktokolwiek nie ceni daru życia, tym samym nie szanuje dawcy i odwrotnie - nie szanując dawcy nie szanuje  daru. Koło się zamyka...

A Ty? Czy szanujesz swoich rodziców? Czy bez oporu pokłonisz się przed nimi w podzięce za Życie? Tylko za Życie. Wielu z nas bowiem może mieć niekończące się pretensje o brak odpowiedniej troski (czy oby? jeśli wciąż żyjesz, możesz wnioskować, że troska była wystarczająca), o niedostatek uwagi, miłości, czułości itd. Pretensjom i żalom może nie być końca, jeśli stawiasz rodziców przed sądem, a siebie ustanawiasz sędzią. Każde dziecko, które występuje przeciw Porządkom Miłości, drogo za to płaci. Stawiając siebie ponad rodzicami, tracisz rodziców, tym samym jesteś samotny i słaby. Mając względem nich roszczenia - nie jesteś się w stanie usamodzielnić, gdyż twoje żądania wiążą cię z nimi w beznadziejnej nadziei, że otrzymasz w końcu to, czego się domagasz. Kołowrót żalu i nieszczęścia kręci się.
Jak stać się wolnym? Jak w sposób dobry odejść z domu i wydorośleć? Czym wypełnić zionącą pustkę w duszy? Jak ukoić żal, złość, smutek? Jak wydobyć się z apatii i depresji? Jak stać się partnerem w szczęśliwym  związku miłosnym? Co zrobić, by mimo negatywnych wzorców z własnego domu, być wspaniałym rodzicem?

Chcesz wiedzieć? Wiedzieć pewnie chcesz, bo ciekawość to cecha powszechna i nie prowadzi do większych zmian. Ludzie czytają, nawet kiwają głowami i wracają do swych kolein samo-użalania.

Jeśli chcesz dokonać zmian, które pozwolą żyć ci pełną piersią i budować życie przepełnione sukcesem w związkach, podpowiem ci. A cała praca należy do ciebie.

Zanim dostaniesz receptę, warto byś wiedział, że aby cokolwiek się zmieniło nikt nie musi się zmieniać, za wyjątkiem cząsteczki w tobie. I nie chodzi o kolosalne zmiany. Jeśli zmienisz wewnętrzny obraz, np. swojej rodziny pochodzenia, zmieni się powoli twoja postawa, a za nimi podążą uczucia. I nie musisz się martwić, że nie uda ci się wzbudzić w sobie miłości np. do ojca. Nie będziesz musiał niczego wymyślać ani tworzyć. Miłość w tobie jest. Kochasz swoją matkę i twego ojca tylko dlatego, że jesteś ich dzieckiem. Tylko dlatego, że dali ci życie. Nic więcej. Kochasz ich za życie. Kochasz ich nad życie (sam pewnie byś się zdziwił, że w ekstremalnej sytuacji oddałbyś za nich życie). I jeśli wątpisz, że jest w tobie miłość, zapewniam cię, że jest. Znajdziesz ją pod pokładami żalu, rozczarowania, smutku, złości. Ona wciąż pod nimi się tli. Bo była pierwsza. Najpierw była Miłość, a w wyniku niespełnionych oczekiwań przyszły te uczucia, które cię drążą dzisiaj.

Czy jesteś gotowy? Czy jesteś gotowy zrobić kolejny krok - dla samego siebie? dla własnego szczęścia i powodzenia?

Pamiętaj, nawet jeśli twoi rodzice są daleko lub może już nie żyją, masz ich blisko. Spójrz w lustro. TY JESTEŚ SWOIMI RODZICAMI. Jeśli odrzucasz, któregokolwiek z nich, odrzucasz siebie. Jeśli zatem jesteś przez to niepełny, jak możesz dziwić się poczuciu pustki?

Obserwacje terapeutów posługujących się metodą Berta Hellingera sugerują, że jeśli określisz swój nastrój bazowy (ten codzienny) w skali od -100 do +100, to przyjęcie odrzuconego rodzica sprawia, że ta baza podnosi się o 75 punktów.

W tym zawiera się pełnia przesłania mądrości znanego nam IV przykazania, byś szanował rodziców nie dlatego, że oni potrzebują twojej czci, lecz po to, by TOBIE SIĘ DOBRZE DZIAŁO.

Zatem, gdy wiedza już podana - potrzeba działania. Wiedza, która nie prowadzi do działania nie jest nic warta, jak mawia Hellinger.

Spójrz na swoich rodziców, jak na tych, którzy sami kiedyś byli dziećmi. Może się zdarzyć tak, że wiesz o ich niespełnionych pragnieniach, o ich żalach dziecięcych i złościach. Rodzice twoich rodziców też byli kiedyś dziećmi; przekazali dalej to, co dostali, jak umieli, jak byli zdolni...

WEŹ swoich rodziców, tak jak bierze się dar; weź tak jak bierze się to, co najlepsze - bez pretensji, bez zastrzeżeń, całościowo. Ty jako Dziecko, które przyszło później na skali czasu, możesz tylko wziąć, możesz brać. Niczego swoim rodzicom nie możesz dać, gdyż Dar Życia płynie w jedną stronę. Kiedy sam staniesz się rodzicem, wtedy ty przekażesz dalej to, co otrzymałeś. Niczego lepszego nie możesz uczynić rodzicom, jak przekazać ich Dar Życia dalej. To jedna z najpiękniejszych dróg uczczenia swoich rodziców - samemu nimi się stać dla swoich dzieci.

Stwórz w sobie wewnętrzny obraz twoich rodziców stojących przed tobą, wtedy uklęknij rzeczywiście przed nimi, z ramionami wyciągniętymi w ich kierunku z dłońmi wewnętrzną stroną skierowanymi ku górze. Powiedz wewnętrznym głosem: „Oddaję Wam Cześć”. Zostań w tej pozycji tak długo, aż poczujesz, że te słowa są prawdziwe. Może być tak, że to wewnętrzne ćwiczenie zajmie ci wiele czasu, zanim szczerze będziesz mógł wypowiedzieć te słowa współbrzmiące z melodią serca. Może zdarzyć się tak, że sam pokłon na początek to będzie trudna sprawa. Latami odkładane żale i pretensje nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Może to zająć trochę czasu, zanim będziesz gotowy wypowiedzieć te słowa szczerze.

„Istnieje Głębia, do której wszystko wpływa. Ona znajduje się poza czasem. Widzę życie jako piramidę. Na górze, na samym jej szczycie dzieje się to, co nazywamy postępem. W Głębi przyszłość i przeszłość są tożsame. Tam znajduje się tylko przestrzeń, bez czasu. Niekiedy zdarzają się sytuacje, w których można nawiązać kontakt z Głębią. Wtedy na przykład można rozpoznać porządki, i można w duszy dotknąć czegoś Wielkiego” . [TS.33].

Przyjmij, że przed swoim narodzeniem zanurzony byłeś w Głębi, z której Życie wypływa, a do której po śmierci powraca. Była Cisza i Ciemność. Rodząc się ze swoich rodziców, ich ujrzałeś jako dawców Życia.

Wykonując etapami powyższe ćwiczenie miej zamknięte oczy, kiedy je otworzysz, pierwsze co ujrzysz w swym wewnętrznym obrazie, to swoich rodziców. To im, tu na ziemi, winny jesteś cześć. Jeśli nie chcesz przyjąć rodziców, wróć w swym obrazie do Głębi, ciemności i ciszy, i tam zostań... w nie - bycie. Gdy zechcesz jednak przyjąć życie, weź je od rodziców.

 

 
Jak zwracałeś się do matki? mamo? mamusiu? A jak do ojca? tato? tatusiu?

Jeśli chcesz im podziękować za Dar Życia, Hellinger ma dla ciebie propozycję:

Podziękowanie o poranku życia

Kochana Mamo

Biorę to od Ciebie, wszystko, całość,
Z wszystkim, co do tego przynależy,
I za cenę, jaką Ty za to zapłaciłaś, i jaką ja płacę
Zrobię z tego to, co najlepsze, żeby nie poszło na marne,
Ku Twojej radości i na Twoją pamiatkę.
Trzymam to mocno i z szacunkiem.
I jeśli będzie mi wolno, przekażę to dalej, tak jak Ty.
Biorę Ciebie jako moją Matkę,
A Ty masz prawo mieć mnie jako Twoje dziecko.
Ty jesteś Duża, a ja jestem Mały(a).
Ty dajesz, a ja biorę - Kochana Mamo.
Cieszę się, że wzięłaś Tatę.
Wy oboje jesteście dla mnie tymi Właściwymi Rodzicami.

Tylko Wy!

 

Kochany Tato

Biorę to od Ciebie, wszystko, całość,
Z wszystkim, co do tego przynależy,
I za cenę, jaką Ty za to zapłaciłeś, i jaką ja płacę
Zrobię z tego to, co najlepsze, żeby nie poszło na marne,
Ku Twojej radości i na Twoją pamiątkę.
Trzymam to mocno i z szacunkiem.
I jeśli będzie mi wolno, przekażę to dalej, tak jak Ty.
Biorę Ciebie jako mojego Ojca,
A Ty masz prawo mieć mnie jako Twoje dziecko.
Ty jesteś Duży, a ja jestem Mały(a).
Ty dajesz, a ja biorę - Kochany Tato.
Cieszę się, że wziąłeś Mamę.
Wy oboje jesteście dla mnie tymi Właściwymi Rodzicami.

Tylko Wy! 

 
Może zastanawiać się będziesz, co to wszystko może pomóc. Już ci odpowiadam na własnym przykładzie. Mój obraz miał okazję być stworzony na żywo podczas ustawienia mojej konstelacji. W niej po raz pierwszy padły słowa „kocham cię” w stronę odrzucanego przez lata niedoskonałego ojca. Wtedy po raz pierwszy dotarło do mnie, że pod nienawiścią, zmieszaną z bólem i żalem goreje miłość do niego. Coś we mnie wtedy pękło, a raczej się połączyło. Miesiąc po konstelacji po wielu latach milczenia i zerwanych kontaktów... dostałam czuły list od mego Taty. Nie wiem skąd dowiedział się o mojej miłości... ja wciąż nie pisnęłam słowa... ale on na to odpowiedział...

Dziwny jest ten świat... Niektórzy mówią, że dusza jest w nas, Hellinger za to, że to „my jesteśmy w Wielkiej Duszy”, która wie...

 


 

Inspirację i cytaty zaczerpnęłam z książki, którą polecam:
Thomas Schafer „Dlaczego dusza choruje i co ja uzdrawia”

Wydawnictwo Sursum Wrocław 2002

 

Katarzyna Szamocka, Phoenix AZ
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

zobacz pozostałe artykuły


Komentarze  

0 #7 Ariel 2012-11-14 11:18
Po trzech latach terapii, pobycie w szpitalu psychiatrycznym i rozpaczliwej próbie zbudowania szacunku do samego siebie nadal nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie "dlaczego to ja mam szanować ludzi, którzy według mnie nie zasługują na ten szacunek".

Jedyna logiczna odpowiedź leży u podstaw wiary. Jeżeli zakładamy, że Bóg wie za nas lepiej o nas to bez względu co się stanie mamy mu być posłuszni. Jednym się poszczęściło i mają dzieciństwo a innych Bóg wybrał i jedyną nadzieją jest akceptacja i pokora.

"Szanuj i czcij ojca swego i matkę swoją" ... bez względu na cokolwiek. Czy matka życzy śmierci twojej żonie bo nie dość szybko jej usługuje szanuj bo to matka i bądź posłuszny. Jeżeli ojciec nazywa cię "głupkiem i odchodami" szanuj i bądź posłuszny. Jeżeli matka chce pokazać, że potafi całować lepiej niż żona bo matkę ma się tylko jedną a żonę zawsze się znajdzie, szanuj i bądź posłuszny.

Bądź posłuszny bo idziesz drogą wskazaną przez Boga, to jest twój krzyż bo zostałeś wybrany.
Cytować
+1 #6 youdi 2009-06-23 12:15
Jakoś Pani nie chce się dalej pisać czyżby temat się wyczerpał -czekam na
ciąg dalszy.
Cytować
+1 #5 refleksjonistka 2007-10-28 09:39
bardzo fajne pomogło mi w zadaniu i nad rozważaniem jaka byłam dla swoich nie żyjących rodziców
Cytować
0 #4 Alex 2007-01-29 23:58
Jakoś Pani nie chce się dalej pisać czyżby temat się wyczerpał -czekam na ciąg dalszy .
Cytować
0 #3 Katarzyna Szamocka 2007-01-26 11:29
Janku, pewnie zauważyłeś, że mój artykuł mówi o obrazach wewnętrznych... zostawiłam Ci więc przestrzeń dla własnej wyobraźni
pozdrawiam
Cytować
0 #2 Janka 2007-01-26 00:06
Jest tylko rysunek przydało by się jakieś foto -choćby nawet twoje :zzz
Cytować
0 #1 ANDY 2007-01-25 06:27
Nareszcie dalszy ciąg artykułów dzięki i proszę o więcej :D
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież