header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Zdrowie

Na tropie odporności na AIDS

Ocena użytkowników:  / 2
SłabyŚwietny 

Na tropie odporności na AIDS  

U Loreen Willenberg badania przeprowadzone w 1992 roku wykryły wirusa HIV. Jednak kobieta nigdy nie wykazała najmniejszych objawów choroby, która zabiła 25 milionów ludzi na całym świecie.

52-letnia projektantka ogrodów z El Dorado County ma pod dostatkiem limfocytów CD4, białych krwinek, których zwykle brak pacjentom z AIDS, zaś poziom wirusa HIV w jej krwi jest niemal nie do zmierzenia.

W nowym żargonie naukowców nazywana jest „elitarnym kontrolerem” – to osoba zarażona HIV, ale zdolna do całkowitego kontrolowania wirusa za pomocą własnego układu odpornościowego.

Naukowcy, którzy uczestniczyli w XVI Międzynarodowej Konferencji na temat AIDS w Toronto, bardzo chcieli poznać jej biologiczny sekret, zaś badacze z Bostonu i San Francisco przewodzą ogólnoświatowym wysiłkom, by znaleźć więcej podobnych do niej ludzi. Ich celem jest znalezienie wspólnych cech w genach elitarnych kontrolerów lub w wirusach, które wciąż czają się w ich organizmach. Może to być klucz do nowego leczenia, a nawet do szczepionki.

- W nich ukryty jest sposób na zakończenie epidemii - mówi dr Bruce Walker, dyrektor Partners AIDS Research Center w Massachusetts General Hospital.

Dr Anthony Fauci, dyrektor National Institute of Allergy and Infectious Diseases mówi, że badania mogą być obiecujące, jednak zbyt wcześnie na optymizm. Federalne laboratorium także szuka elitarnych kontrolerów. Wykazano, że wielu z nich jest nosicielami niezwykłego genu, jednak potrzeba dalszych badań, by wykazać, czy i jakie znaczenie może mieć ów gen.

- Wierzę że powinniśmy badać elitarnych kontrolerów, ale byłbym ostrożny, jeśli chodzi o oczekiwania - powiedział. - To wciąż bardzo skomplikowany i tajemniczy wirus.

Pacjenci tacy jak Willenberg zdarzają się rzadko – mniej więcej raz na 300 osób zakażonych HIV – jednak Walkerowi stopniowo udało się zgromadzić ich stuosobową grupę, godzących się na pobieranie krwi oraz próbek tkanek do badań naukowych. Pacjentów trudno znaleźć, ponieważ nie są chorzy i często mają ograniczony kontakt z lekarzami.

Walker formalnie ogłosił utworzenie HIV Elite Controller Collaborative Study - programu, który ma zebrać do tysiąca takich pacjentów z całego świata. Chce także zwerbować podobnej wielkości grupę zdrowych, choć zakażonych pacjentów, którzy mają nieco wyższy wykrywalny poziom wirusa we krwi, ale bez pomocy żadnych leków poziom ten jest tak niski, że nie mają objawów AIDS.

Aby zebrać dużą grupę rzadkich pacjentów, Walker współpracuje z lekarzami z 15 innych ośrodków badań nad AIDS. Wśród nich jest dr Steven Deeks z Uniwersytetu w San Francisco, który badał 60-osobową populację elitarnych kontrolerów w San Francisco General Hospital.

- Bruce i ja z różnych powodów zaczęliśmy niezależnie od siebie koncentrować się na elitarnych kontrolerach - mówi Deeks.

Walker przeprowadza wyrafinowane testy genetyczne na swoich pacjentach, aby określić, czy mają wspólną cechę genetyczną pozwalającą na kontrolowanie wirusa HIV. Deeks z kolei bada genetyczne „odciski palca” wirusów wyizolowanych od elitarnych kontrolerów. Chce sprawdzić, czy szczepy które zaraziły tych szczęśliwych pacjentów mają jakieś słabości lub wady.

- Chcemy się przekonać, czy ten wirus jest wyjątkowy, uszkodzony, okaleczony czy też nie może się powielać - wyjaśnia Deeks. Monituje on jednocześnie około 60 pacjentów, którzy pozostają zdrowi, ponieważ ilość wirusów w próbce ich krwi jest niższa od 2000 kopii i pozostaje stała bez pomocy leków na AIDS.

Naukowcy od dawna prowadzili badania rzadko występujących pacjentów zwanych "long-term nonprogressors”, którzy zarażają się wirusem, ale nigdy nie chorują. Elitarni kontrolerzy są podobni, ale ich wyjątkową cechą jest to, że nielicznych wirusów nie da się u nich wykryć standardowymi testami.

W listopadzie zespół badawczy Deeksa ogłosił na łamach „Journal of Virology”, że grupa elitarnych kontrolerów, jaką włączył do badań, miała niezwykłą koncentrację wyspecjalizowanych limfocytów CD4, które wydawały się być toksyczne dla wirusa HIV. Zwykle CD4 są głównym celem wirusa, ale te nietypowe odmiany produkowały w dużych ilościach przeciwwirusowe białka - interferon i interleukinę-2.

Na początku naukowiec zebrał niewielką grupę elitarnych kontrolerów - dla celów porównawczych w badaniach nad pacjentami zakażonymi lekoodpornym wirusem, którzy jednak pozostali zdrowi. - Wówczas dokonaliśmy pewnych fascynujących odkryć i skoncentrowaliśmy się bardziej na tej grupie rzadkich i niezwykłych pacjentów - mówi Deeks. - Jak to się często zdarza w nauce, ważnych odkryć dokonuje się mniej lub bardziej przez przypadek.

Walker mówi, że niemal wszyscy zajmujący się AIDS lekarze z dużą praktyką mają jednego lub dwóch elitarnych kontrolerów wśród swoich pacjentów, ale aż dotąd nikt nie próbował rekrutować ich w dużej liczbie do badań. - Badania na 25 czy 50 pacjentach niewiele nam dawały - wyjaśnia. Aby znaleźć wspólne cechy genetyczne w znaczącym naukowo badaniu, potrzebna jest duża liczba pacjentów.

Dzięki spotkaniom takim jak konferencja w Toronto Walker uświadomił sobie, że przy odpowiedniej współpracy można znaleźć wielu elitarnych kontrolerów. - Gdybym był w jednym pomieszczeniu z 500 lekarzami i spytał ich, czy mieli takiego pacjenta, mniej więcej połowa podniosłaby  ręce - mówi.

Dzięki 2,5 miliona dolarów z Mark and Lisa Schwartz Foundation zorganizował wspólne badania i poszerzył rekrutację. Jak dotąd, udało mu się zebrać około 200 elitarnych kontrolerów.

Loreen Willenberg dowiedziała się o pracach Walkera z elitarnymi kontrolerami dwa lata temu i z chęcią zgłosiła się na ochotnika. Chciała rozwiązać zagadkę swojego zakażenia bez choroby. Poleciała do Bostonu, aby ofiarować pół litra krwi do celów badawczych i od tego czasu ofiarowała próbki tkanek oraz miliardy białych krwinek pobranych w procesie filtracji osocza.

Jest zdumiona swoim rzadkim statusem i pełna podziwu, że rozwiązanie problemu AIDS może być w jej krwi. - Mam nadzieję, że w końcu uda się nam rozwikłać zagadkę. Żałuję, że nie weszłam na tę ścieżkę14 lat temu - mówi.

-------------------------------------------------

Komentarze

Bo to nie jest trendy. :) Nie tak  biznes farmaceytyczny zarabia pieniądze. AIDS to kura znosząca złote jajka, nikt jej nie zarżnie, nawet jak okaże się, że wirus HIV nie  powoduje AIDS i egzystuje sobie w ludzkim organiźmie jak wiele innych retrowirusów. Ale wróbelki ćwierkają, że tego nie da się dlugo ciągnąć i wkrótce okaże się, że AIDS powodują narkotyki, środki psychotropowe i inne niebezpiecne substancje używane w celach, nazwijmy to, "rozrywkowych". I znów okaże się, że grupą ryzyka sa  homoseksualiści.  

~Doktór J., 25.08.2006 15:59

Poszukajcie w Skandynawi !!!

Chodzi o populacje ktora zostala wyselekcjonowana po epidemiach dzumy,ktora niegdys przetaczala sie przez Europe. Tam gdzie szczegolnie szalala czarna smierc, jest najwiecej odpornych na zarazenie sie AIDS/HIV. A chodzi o podobienstwo antygenowe bakterii dzumy i wirusa HIV. To tak w ramach wyjasnienia.  

~Pozdro :), 25.08.2006 19:57

Czy można to złapać

Tak, zdecydowanie tak; wirus przenosi sie poprzez krew , ale takze poprzez nasienie lub jego skladowe (plyn pecherzykowy, ktory u niektorych mezczyzn jest intensywnie wydzielany w czasie pobudzenia seksualnego). Dlatego ryzyko zakazenia istnieje. Nie ryzykuj! Najlepeij przed seksem jest wykonac badania, w dwoch niezaleznych osrodkach, metoda PCR (troche drozsza od ELISA) ale daje wiecej i bardziej wiarygodne informacje; wazne zebys wiedziala czy wirus jest wmontowany w matterial genetyczny twojego chlopaka, bo to ze nie ma bialka (a to wykrywa ELISA) nie daje gwarancji ze nie jest on nosicielem. Swoja droga HIV to tylko malutenki ulamek, z mikro-zyjatek, ktory ulega przeniesienu podczas uprawiania seksu. Nie wiemy o miliardach innych wirusow, ktore sie wowczas przedostaja i integruja sie z naszym DNA - na pewno jest jakas funkcja takiego scenariusza....  

~krzysiek, 25.08.2006 16:32  


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież