header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Zdrowie

Obżarstwo w genach

Ocena użytkowników:  / 5
SłabyŚwietny 

Obżarstwo w genach

Nałogowe objadanie się, częsty przymus niekontrolowanego jedzenia, gdy już od dawna jest się nasyconym, wydaje się być problemem dziedzicznym – genetyka może więc częściowo pomóc w wyjaśnieniu obecnej epidemii otyłości.

Nowe badania wykazały, że osoby, których krewni objadają się, dwukrotnie częściej zachowują się podobnie. (…)

Napadowe, nadmierne albo inaczej  kompulsywne objadanie się to psychiatryczne rozpoznanie, które dotyczy znaczących epizodów obżarstwa zdarzających się przynajmniej dwa razy w tygodniu – pochłania się wówczas cały talerz ciastek czekoladowych czy kilka litrów lodów.

Badania dostarczają nowych, mocnych dowodów, że „niektóre postacie otyłości mogą być spowodowane brakiem chemicznej równowagi w mózgu – co jest raczej wrodzone niż jedynie wynika z zaburzeń metabolizmu - mówi dr James I. Hudson z Harvard’s McLean Hospital, główny autor nowych badań.

Nie jest jasne, na czym polegają nieprawidłowości w mózgu. Mogłoby chodzić o wrodzoną tendencję do impulsywnego działania lub utrwaloną skłonność do przejadania się, czy nawet zaburzenia nastroju, które często towarzyszą objadaniu się. Wydaje się jednak oczywiste, że dziś w sytuacji nadmiaru żywności w Stanach Zjednoczonych i powszechnie siedzącego trybu życia, osoby z taką słabością byłyby szczególnie skłonne do trwałego przybierania na wadze.

- Tak jak alkoholik, który traci kontrolę po pierwszym drinku, ci ludzie nie potrafią się zatrzymać po jednym ciasteczku - mówi Hudson.

Jeśli anomalię uda się zlokalizować, mogą powstać nowe metody leczenia. Jak twierdzą specjaliści, dla osób z tym zaburzeniem - które stanowią 2 do 5 procent populacji i 30 do 40 procent otyłych - wiadomości o czynniku genetycznym mogą także częściowo złagodzić stygmat i zachęcić do szukania leczenia.

- Dowody na genetyczną podatność mogą częściowo zniwelować poczucie winy i wstyd - uważa Emily Fox Kales, instruktor z Harvard Medical School i założycielka Feeding Ourselves, centrum mieszczące się w Darlington, które udziela porad między innymi objadającym się nałogowo.

- Jeśli zachowanie nie jest oparte na wstydzie, znaczy to także, że ludzie nie muszą się izolować. Gdy czują się napiętnowani, zostają w domu i jedzą więcej- mówi Emily Fox Kales.

Nałogowe objadanie się jest ostatnio gorącym obszarem badań, częściowo dlatego, że wiąże się z otyłością i zdarza częściej niż anoreksja, w której dochodzi do głodzenia się, czy bulimia, w której osoba objadająca się prowokuje następnie wymioty.

Jest coraz więcej dowodów, że również anoreksja ma element genetyczny: kolejne, niedawno opublikowane badania wykazały, że choroba była więcej niż w połowie zdeterminowana przez czynniki genetyczne, zaś środowisko odpowiadało za resztę. A trzecia praca wykazała, że dziewczęta, które cierpią z powodu depresji lub lęku, jako dorosłe osoby częściej mają nadwagę. Wszystkie trzy zostały opublikowane w marcowym wydaniu

„Archives of General Psychiatry”.

Sceptycy poddawali w wątpliwość, czy napadowe objadanie się zasługuje na to, by uważać je za zaburzenie psychiczne. Argumentują, że może to być raczej czasowa i normalna odpowiedź na obfitość dostępnego pożywienia.

Jednak osoby popierające takie rozpoznanie twierdzą, że zaburzenie jest zasadniczo równoznaczne z bulimią, w pełni uznawaną za zaburzenie umysłowe - tyle że w tym przypadku - z pominięciem wymiotowania. Dotyczy zwłaszcza kobiet - w wieku na tyle zaawansowanym, by mniej martwić się o wagę – stąd mniejsza skłonność do wymiotowania po objedzeniu się.

40-letnia Lisa du Breuil, psychoterapeutka, której kłopoty z objadaniem się wystąpiły w wieku kilkunastu lat i trwały do połowy trzeciej dekady życia, wspomina życie na ustawicznej diecie. - Gdy nie byłam na diecie, objadałam się, ponieważ przeciwieństwem każdej diety jest obżarstwo.

W końcu przestała się objadać. Zawdzięcza to podejściu, które koncentruje się na jedzeniu zgodnie z dawanymi przez organizm naturalnymi oznakami głodu i sytości. Teraz pomaga zbierającej się co miesiąc grupie pomocy dla objadających się „Nadzieja i Inspiracja” przy Stowarzyszeniu Zaburzeń Odżywiania Massachusetts.

Nowe badania finansowała firma farmaceutyczna Ortho-McNeil, która testowała skuteczność swojego leku przeciw padaczce – topiramatu - w zaburzeniach łaknienia. Wstępne wyniki są pozytywne. Jak podkreśla dr Hudson, firma nie wpływała na projekt ani na wyniki badań.


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież