header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Zdrowie

Mięso, rozwój duchowy a zdrowie.

Ocena użytkowników:  / 4
SłabyŚwietny 

Mięso, rozwój duchowy a zdrowie.

"Czy smakuje Wam mięso psa lub kota? Każdy otrząśnie się z obrzydzenia i oburzenia - tez pytanie! A przecież są kraje na Dalekim Wschodzie, gdzie mięso psie, kocie i małpie jest przysmakiem. Czciciel świętych krów prędzej sam umrze z głodu niż spróbuje wołowinę lub cielęcinę, tak wysoko ceniona u nas. Jest to wiec sprawa umowna. Ale jestem przekonany, ze gdybyście odwiedzili "fabrykę" broilerów, cielaków, przemysłową tuczarnie świń, rzeźnie - cześć osób nie byłaby w stanie spokojnie i z apetytem jeść mięsa. Trudno bowiem wyobrazić sobie, na jakie męczarnie i tortury człowiek skazuje bezbronne stworzenia, żeby tylko dogodzić swemu podniebieniu, bo nawet nie zdrowiu." (Maja Blaszczyszyn, Styl Życia czyli Diety Życia ciąg dalszy)

Człowiek skazuje niewinne, bezbronne, czujące istoty na okrutne, wymyślne cierpienia, a następnie pozbawia je życia. Każdego roku miliardy zwierząt spotyka barbarzyńska śmierć - wiele z nich jest podczas rzezi całkowicie świadoma. Większość zwierząt hodowlanych spędza swoje krótkie życie w zamkniętych klatkach, w bólu i cierpieniu począwszy od sztucznego zapłodnienia, okrutnego kastrowania, stymulowania wzrostu za pomocą hormonów, sterydów, nienaturalnej diety tuczącej zawierającej m.in. żywność kanibalistyczna; długiej nadzwyczaj niewygodnej podróży zakończonej w rzeźni gdzie czeka na nie barbarzyńska śmierć.

Wielu ludzi (szczególnie tych rozwijających się duchowo) kiedy uzmysłowi sobie ten fakt, poczuje co najmniej smutek, jeśli nie obrzydzenie. Ale po pewnym czasie, najczęściej jush tego samego dnia ze smakiem zagryzać będę powiedzmy schabowego. Chociaż sprzeciwiają się takiej sytuacji, są przeciwni "przemysłowi mięsnemu" jakoś nie wiążą jej z samym sobą -"jest to okrutne,ale to nie ja, mnie to przecież nie dotyczy...".

Mięsnym konsumentom wydaje się że nie mają z tym nic wspólnego, - kupują mięso czysto zapakowane w supermarkecie, najczęściej w ogóle nie zastanawiając się skąd ono pochodzi- "kupuję owoce, kupuję i mięso, ot normalny produkt spożywczy" Niewielu wie czy uzmysławia sobie jaką drogę ów "produkt" przebył.

Sadzą, że za zabijanie i cierpienie zwierząt odpowiedzialni są hodowcy, przewoźnicy czy rzeźnicy i w pewnym sensie mają rację - ale nie do końca.

Poprzez spożycie warunkuje się w ogóle masową hodowlę i zabijanie. Gdyby ludzie nie jedli tyle mięsa masowy tucz by się nie opłacał....
Nawet gdyby zwierzęta były hodowane w przyzwoitych odpowiadających ich potrzebom warunkach, mięsa jeść nie powinniśmy. Przeznaczeniem zwierząt nie jest być zjadanym przez człowieka. Zwierzę posiada duszę, która ma również swoje zadanie i nie polega ono na oddaniu ciała dla zaspokojenia smaku człowieka.

Jedzenie mięsa wzbudza agresję, osłabia organizm a co dla nas ludzi rozwijających się duchowo chyba najważniejsze - obniża, zagęszcza wibracje.....

Zjadając mięso,, zjada " się tez negatywne emocje zakodowane w zjadanym ciele (na pewno wielu słyszało o pamięci komórkowej)- strach, cierpienia jakich doświadcza zabijane zwierzę w pewnym stopniu udziela się tez nam-choćby nieświadomie. Mięso jest ciężko strawne i wytwarza wiele gazów których stała obecność osłabia mózg. Ponadto jedzenie mięsa przyczynia się do wielu chorób. Szczególne rozpowszechnienie raka jest wywołane min. przez dużą konsumpcje mięsa. Kiedy człowiek porzuci jedzenie mięsa, po pewnym czasie zaczyna odkrywać jak wiele spokojniejszym,,,lżejszym" się stał, jak trudno jest się jemu denerwować :)

Tych którzy chcą porzucić jedzenie mięsa,a obawiają się,ze gdy przestaną jeść mięso ich dieta będzie niepełnowartościowa, że wpadną w anemię itp., chciałbym pocieszyć)))))

Badania i odkrycia naukowe w dziedzinie odżywiania dostarczają nam coraz więcej dowodów na to, ze wykluczając z naszego pożywienia mięso, można skomponować pełnowartościowe menu zawierające wszystkie niezbędne składniki odżywcze, jakich potrzebuje nasz organizm, ponadto, ze dzięki temu będziemy zdrowsi.

Wegetarianizm ma również związek z długowiecznością. Dowodem na to mogą być społeczności ludzi o najdłuższym na świecie przeciętnym okresie życia: Vikambowie (zamieszkujący ekwadorskie i peruwiańskie Andy), Abchazowie (żyjący na wybrzeżu Morza Czarnego) i Hunzowie (mieszkańcy Himalajów w północnych Indiach), którzy są wegetarianami lub są bardzo blisko takiego sposobu odżywiania się.

Zanim jednak podejmiesz decyzje zostania wegetarianinem warto: zapoznać się z fachowa literatura na ten temat; skorzystać z doświadczenia osób, które maja długoletnie wegetariańskie doświadczenie, dla niektórych(nie jest koniecznie) pomocna może okazać się również konsultacja z lekarzem (ale takim,,na bieżąco" i z,,otwartym" umysłem-) ogólnym lub dietetykiem zwłaszcza na początku zmiany diety(szczególnie dla tych którzy obawiają się reakcji najbliższego otoczenia, rodziny- dla wielu ludzi lekarz(przynajmniej w dziedzinie zdrowia) nadal pozostaje autorytetem i jeśli on powie, że jest to zdrowe to można to samo powiedzieć otoczeniu - "robię to bo jest to zdrowe, tak powiedział lekarz".


PS.
,,Mięsem" jest także ryba czy zapłodnione jajko.

Onet.pl


Komentarze  

0 #3 h.r 2010-08-12 14:25
Kiedy np.patrzę na kaczki w stawie=nie widzę w nich już opcji posiłkowych:-) Bo TO jest wrogie nastawienie wobec zwierzęcia! Ogół ludzi w polsce patrzy się i dziwi temu, że w indiach krowy wędrują po ulicach. Czemu się bulwersują? bo to dla nich NIELOGICZNE=oni głównie jedzą krowy, i takie takie mają skojarzenia :s To jednak JEST korzystne by być w dobrych relacjach z otoczeniem, całym :idea:
Cytować
+1 #2 h.r 2010-08-12 14:21
Jestem na diecie wegańskiej...ni e dostrzegam wielkiej różnicy, no nie aż tak duża zmiana to jest. Rezygnacja z mięsa/i nabiału motywowana jakością własnych wibracji...jest śmieszna! :P Jem tylko pokarm roślinny, bo to dobre dla świata, dla zwierząt i dla mnie. Nic nie mam do zwierząt= ci którzy mówią,że rezygnują z mięsa bo kochają zwierzątka powinni się zamknąć w klatce z tygrysem ;-) jedne zwierzęta są naszymi przyjaciółmi, inne są neutralne, jeszcze inne-są nam wrogie. jednak to ludzi są bardziej rozwinięci umysłowo i emocjonalnie, i to oni dyktują warunki na tej planecie. ŻYJ I POZWÓL ŻYĆ INNYM :!: Czy coś takiego jak podwyższenie wibracji ma miejsce? szczerze-nie wiem, samemu się tego może nie czuje, bo się w tym już jest. Na pewno znikła we mnie prawie wszelka wrogość do zwierząt, myślę że wcześniej nawet ona była na poziomie nieświadomym. Kiedy np.patrzę na kaczki w stawie=nie widzę w nich już opcji posiłkowych:-) Bo TO jest wrogie nastawienie wobec zwierzęcia! Ogół ludzi w polsce patrzy się i dziwi temu, że w indiach krowy wędrują po ulicach. Czemu się bulwersują? bo to dla nich NIELOGICZNE=oni głównie jedzą krowy, i takie takie mają skojarzenia :s To jednak JEST korzystne by być w dobrych relacjach z otoczeniem, całym :idea:
Cytować
0 #1 CJ Warlock 2010-06-12 17:54
Dobry i potrzebny tekst, dziękuję za jego zamieszczenie. Pozdrawiam serdecznie.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież