header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Zdrowie

Dorosłe Dzieci Alkoholików

Ocena użytkowników:  / 19
SłabyŚwietny 

Dorosłe Dzieci Alkoholików

Masz wrażenie, że życie cię przerasta. Nie radzisz sobie z emocjami i relacjami z ludźmi? Nie wiesz, dlaczego tak się dzieje? Może któreś z twoich rodziców nadużywało alkoholu. To, być może, jest źródło twoich problemów.

Z syndromem DDA boryka się co najmniej kilka milionów Polaków! Czyli wielu z nas wychowywało się w domach, w których nadużywano alkoholu. Nie musiały to być wcale rodziny patologiczne, ojciec dyrektor czy mama lekarz też mogli zbyt często sięgać po kieliszek wina.

Traumatyczne doświadczenia wyniesione z "nietrzeźwego" domu rzutują na przyszłe kontakty z ludźmi. Okaleczone w dzieciństwie uczucia są przyczyną problemów emocjonalnych w dorosłym życiu. Odbija się to zwłaszcza na relacjach osobistych. Ludzie tacy nie potrafią budować trwałych, udanych związków. Z powodu braku dobrych wzorców mają też kłopoty z odnalezieniem się w roli rodzica. Jedyna sfera, w jakiej sobie radzą, to praca. Tu przydaje się ich "zaprawienie w bojach" - umiejętność stawiania czoła trudnym sytuacjom albo balansowania na krawędzi ryzyka. Osoby z syndromem DDA zwykle nie zdają sobie sprawy z tego, że przyczyną ich emocjonalnych niepowodzeń mógł być alkoholizm rodziców. Na ogół wręcz zaprzeczają, że ojciec czy matka pili, a winą za swoje kłopoty obarczają wyłącznie siebie. Za taką postawą idą często nerwice, depresje, nadpobudliwość, problemy ze snem, zaburzenia seksualne, choroby psychosomatyczne, wynikające z przeciążenia stresem, i inne.

Może ty jesteś jednym z DDA? A może żyjesz z osobą, która ma taki właśnie problem? Zobacz, jak możesz pomóc sobie lub partnerowi?

Typowe cechy osób, których rodzice nadużywali alkoholu

Oto uczucia i zachowania najczęstsze u DDA. Nie muszą, ale mogą świadczyć o problemie. Sprawdź, czy któreś z nich pasują do ciebie lub kogoś ci bliskiego.

Zamrożone uczucia. Osoby dorastające przy pijących rodzicach nie umieją wyrażać emocji (śmiać się, płakać, okazywać czułości itp.). Skrywają uczucia, bo w dzieciństwie ujawnianie ich groziło odepchnięciem lub agresją ze strony nietrzeźwych dorosłych.

Duża nieufność. Dzieci alkoholików nikomu nie potrafią do końca uwierzyć. Boją się, że inni zawiodą ich uczucia. Rodzice często odrzucali ich miłość, stąd teraz najdrobniejszy konflikt wywołuje w nich panikę, że "to już koniec". Często wolą pierwsi zerwać znajomość, w obawie, że sami zostaną odtrąceni.

Nieuzasadniona lojalność. Jeśli DDA z kimś już się zwiążą, to tkwią w takich związkach, nawet gdy są toksyczne. Usprawiedliwiają partnerów i są z nimi bez względu na doznawane krzywdy, bo z ich domu rodzinnego nikt nie odchodził tylko dlatego, że było ciężko.

Osądzanie siebie i potrzeba aprobaty. Samopoczucie DDA zależy od oznak akceptacji przez otoczenie. Ponieważ rodzice ciągłą krytyką wyrobili w nich przekonanie, że są gorsze od innych, teraz starają się udowodnić swoją wartość. Często stają się nadmiernymi perfekcjonistami, gdyż próbują zasłużyć na podziw. Mimo to nie mają dla siebie szacunku.

Nadmierna odpowiedzialność. DDA zwykle biorą na siebie zbyt wiele obowiązków, bo w dzieciństwie często zajmowały się pracami, które powinny należeć do dorosłych.

Impulsywność. Dzieci alkoholików wszystko chcą osiągnąć natychmiast. Wydaje im się, że jeśli czegoś nie zrobią w danej chwili, potem im się to już nie uda. Pamiętają, że jeśli rodzice coś im obiecywali, zwykle tego nie spełniali.

Przymus kontrolowania sytuacji. DDA mają nieustanną potrzebę panowania nad tym, co się wokół dzieje. W dzieciństwie nie mogły przewidzieć, jak danego dnia zachowają się rodzice i co się wydarzy w domu. Nabrały więc poczucia, że od tego, czy będą potrafiły zapanować nad sytuacją, zależy ich bezpieczeństwo.

Skłonność do kłamstwa. Dzieci alkoholików często nie mówią prawdy. W ich rodzinie zaprzeczano publicznie, że w domu mieszka alkoholik, łamano obietnice. Teraz też kłamstwo jest u nich na porządku dziennym.

Ciągły lęk. Osoby wychowujące się w rodzinach z problemem alkoholowym mają poczucie zagrożenia nawet wtedy, gdy nic złego się nie dzieje. W ich domu spokój nie dawał gwarancji, że niedługo nie wybuchnie awantura.

 

Role, jakie przyjmują dzieci osób uzależnionych

Osoby wychowywane przez uzależnionych rodziców zwykle przyjmują jedną z kilku ról. W dorosłym życiu nie do końca udaje się im od nich uwolnić.

Bohater rodzinny. "Zastępował" nietrzeźwych rodziców. Usiłował naprawiać ich zaniedbania, ale starał się też dobrze uczyć. Dzięki niemu rodzina czuła się lepiej, bo mimo wszystko udało się jej wychować "takie dobre dziecko". Na ogół poświęca się też w życiu dorosłym, jest chorobliwie odpowiedzialny i ma skłonność do trwania w trudnych związkach.

Niewidzialne dziecko. Zachowywało się tak, jakby go nie było, starając się nie przysparzać dodatkowych problemów. W dorosłości izoluje się od otoczenia. Tkwi w nierealnym świecie, ma wyidealizowane wyobrażenie o życiu.

Kozioł ofiarny. Czuł się winny z powodu zła dziejącego się w domu. Nie potrafił sobie poradzić z tym ciężarem, stąd bywał arogancki, nie chciał się uczyć i wpadał w złe towarzystwo. W ten sposób dostarczał rodzinie tematu zastępczego - mogła odreagować na nim negatywne uczucia. W dorosłym życiu często wpada w uzależnienia. Tak nie lubi siebie, że ma tendencje do samozniszczenia.

Maskotka. Poprawiała nastrój w rodzinie, by odwrócić uwagę od domowych bolączek. Grała wesołą nawet wtedy, gdy nie było jej do śmiechu. W dorosłym życiu też często udaje.

 

Jeśli to ty dorastałaś w domu, gdzie królował alkohol

Zobacz, jak uzdrowić swoje życie i móc się nim cieszyć. Jak uwolnić się od zmory dzieciństwa, a przynajmniej zminimalizować wpływ przeszłości na teraźniejszość.

Na początek przełam w sobie barierę i mów głośno, że jesteś DDA. Pierwszym krokiem do walki z problem jest przyznanie, że się go ma. Nie zaprzeczaj więc dłużej, że wychowałaś się w rodzinie alkoholowej. To naturalne, że się tego wstydzisz, ale przecież nie jesteś winna temu, że ojciec lub matka byli uzależnieni.

Przyjrzyj się swojemu dzieciństwu. To może być bolesne, ale tylko wtedy będziesz mogła dobrze siebie poznać i zrozumieć. Przypomnij sobie dom, w którym się wychowałaś. Jakie sceny kojarzą ci się z nim? Może pamiętasz rozmowy, które tam się toczyły? Przypomnij sobie też rodziców z tamtych czasów. Jacy byli? W jaki sposób cię karali i nagradzali, ale też jakie mieli zainteresowania, co najczęściej robili itd. To zadanie może ci zająć nawet kilka tygodni, ale nie spiesz się. Spisuj wszystko, co ci się skojarzy. Próbuj też ustalić, jakie sytuacje i reakcje bliskich wpłynęły na pojawienie się u ciebie cech DDA. Może np. powtarzano ci, że do niczego się nie nadajesz? Albo czekałaś na pochwałę, a spotkała cię nieuzasadniona krytyka? Kiedy już będziesz miała czarno na białym te wszystkie wspomnienia z dzieciństwa, zmierz się z nimi. Powtarzaj sobie, że masz prawo selekcjonować to, co dostałaś od rodziców - przyjąć pozytywne doświadczenia, a odrzucić te negatywne.

Badaj swoje potrzeby i pragnienia. Uwierz, że właściwe jest to, co także tobie przynosi satysfakcję, a nie tylko to, co spełnia oczekiwania innych. Zastanawiaj się nad różnymi wariantami swoich zachowań, sprawdzaj, jak się z nimi czujesz, i dopiero wtedy wybieraj jeden z nich.

Dopuść do głosu swoje uczucia. Staraj się je rozpoznawać. Załóż dziennik i opisuj w nim różne wydarzenia ze swojego życia, zastanawiając się jednocześnie, jakie emocje w tobie budzą. Odpowiedz sobie na pytanie, kiedy czujesz się smutna, wesoła, zawiedziona, podekscytowana itd. Znając własne reakcje, łatwiej ci będzie unikać sytuacji dla ciebie niekorzystnych.

Gdy coś planujesz, najpierw zapytaj samą siebie, czy jest to możliwe do wykonania? Zabierając się za coś, co z góry jest skazane na niepowodzenie, zniechęcisz się do przyszłych działań. Jeśli już się czegoś podejmiesz, podziel realizację tego zamierzenia na kilka etapów. Określ czas na ukończenie każdego z nich, wyznaczaj sobie nagrody. To powinno cię motywować do osiągnięcia celu.

Przełamuj rutynę. Rób czasem zakupy w innym sklepie niż do tej pory, jedź do pracy inną drogą, ubierz się inaczej niż zwykle itp. Taki trening spontaniczności pomoże ci się otworzyć na inne zmiany w twoim życiu.

Baw się jak dziecko! Wykonaj kilka dziecinnych czynności, na które nigdy nie było cię stać, np. przejedź się na rolkach, zbuduj domek z klocków, idź na huśtawkę. Jeśli sama tego nie potrafisz albo się wstydzisz, spędź trochę czasu z jakimś maluchem - on najlepiej pokaże ci, jak się to robi, a jednocześnie dostarczy pretekstu do zabawy. Najważniejsze, byś poczuła beztroskę, której zawsze ci brakowało.

Bądź dla siebie życzliwa. Nie pozwól, by niepochlebne uwagi innych osób psuły twój obraz we własnych oczach. Każdy człowiek spotyka się z krytyką, przyjmuj ją więc ze spokojem. Zamiast ciągle się o coś obwiniać, zacznij dostrzegać rzeczy, które robisz dobrze. Chwal siebie za najdrobniejsze osiągnięcia.

Rozmawiaj z partnerem o swoich problemach. Nie bój się, że jeśli odkryje, jaka jesteś, to cię porzuci. On zna cię lepiej, niż ci się wydaje, i na pewno zależy mu na tobie mimo twoich wad. Z pewnością chce, by wasz związek był autentyczny i szczery, bo dzięki zaufaniu rodzi się bliskość. W ten sposób zyskasz też kogoś zaufanego, kogo będziesz mogła się poradzić. Jego spojrzenie na różne sprawy da ci cenny punkt odniesienia. Ale z drugiej strony nie zapominaj, że również masz prawo kierować się własnym zdaniem, wrażeniem, intuicją.

Walcz z nawykiem kłamania. Ono utrudnia, a wręcz uniemożliwia budowanie udanych relacji z ludźmi. Spróbuj więc na dobry początek wytrzymać bez mówienia nieprawdy jeden dzień, potem kolejny i tak dalej? Jeśli mimo wszystko nadal nie możesz powstrzymać się od zmyślania - spróbuj w formie straszaka postawić sobie ultimatum. A mianowicie zobowiąż się sama przed sobą, że będziesz musiała "prostować" przed innymi każde swoje oszustwo.

Pamiętaj, że masz asy w rękawie. Uświadom sobie, że trudne doświadczenia z dzieciństwa miały na ciebie również pozytywny wpływ. Dały ci niezwykłą wrażliwość, bogate wnętrze, umiejętność głębszego patrzenia na świat. Jesteś ambitna, pracowita, cierpliwa. Masz wszelkie podstawy do życiowych sukcesów. Powtarzaj to sobie ku pokrzepieniu serca!

 

Gdy twój partner wychował się w "nietrzeźwej" rodzinie

Przekonaj się, jak żyć z człowiekiem, którego rodzice pili. W jaki sposób postępować, by mimo jego złych doświadczeń udało się wam zbudować i utrzymać związek.

Przygotuj się, że początkowo będziesz się czuła jak na huśtawce. Nawet kiedy wydaje ci się, że świetnie wam się układa, partner może nagle stwierdzić, że zrywa i chce być sam. Nie bierz tego do siebie - jego decyzja nie wynika z twego zachowania ani z faktu, że już mu na tobie nie zależy. On po prostu boi się bliskości, nie jest pewien twojej miłości i odsuwa się, bo nie chce cierpieć. Jeśli uda ci się go przekonać o swoim zaangażowaniu, z czasem nabierze zaufania.

Staraj się go nie ignorować, nie zaniedbywać. Jeśli coś obiecujesz, dotrzymuj słowa, nie spóźniaj się itp. On przesadnie reaguje w takich sytuacjach i wpada w panikę, że nic dla ciebie nie znaczy. Poświęcaj mu uwagę i bądź z nim naprawdę (a nie obok). Ale, z drugiej strony, tłumacz mu też, że potrzebujesz trochę czasu dla siebie. To, że nie spędzasz z nim wszystkich wieczorów, nie oznacza, że ci zobojętniał.

Przymknij oko, gdy on wywołuje kłótnie bez powodu. Przez wiele lat żył w ciągłym napięciu, dlatego teraz nieświadomie zdarza mu się je wywoływać. Jego zachowanie wzbudza w nim potem poczucie winy w stosunku do ciebie, bądź więc wyrozumiała. No, chyba że kłótnie są notoryczne i mocno cię dotykają.

Dawaj mu jak najwięcej dowodów swojej akceptacji. Podkreślaj, że kochasz także jego niedoskonałości. Jeżeli poczuje się pewniej, ujawni swoje najlepsze strony.

Bądź jego przewodniczką po "normalnym" świecie. Ponieważ ma problemy z podejmowaniem decyzji, podsuwaj mu różne rozwiązania i przedstawiaj konsekwencje. Ostatecznego wyboru powinien dokonać sam, ale dzięki tobie będzie mógł zrobić to świadomie. Przestanie czuć się bezradny.

Zachęcaj go do szczerości, mówienia o sobie. Gdy np. długo nie chce przedstawić ci swojej rodziny, podkreślaj, że jakakolwiek by była, nie zmieni to twojego stosunku do niego (nie zmuszaj go jednak do prezentacji).

Jeżeli kochasz partnera i widzisz, że się stara, nie poddawaj się. Twoja wyrozumiałość i cierpliwość się opłaci - DDA potrafi kochać jak nikt inny. Jest zwykle wierny, godny zaufania i bardzo opiekuńczy.

Źródło: Claudia nr 7/2006


Komentarze  

0 #14 Ewelinka 2010-06-14 11:48
Ja też jestem DDA. i co? mam partnera od 4 lat i bardzo go kocham. wiele na ten temat rozmawiamy, on wie co sie dzieje u mnie w domu... to nie jest miłe. Mam 21 lat. Moi rodzice pija od czasu kidy chodzilam do gimnazjum... poczatkowo zaczeli pic zadko... poziej zaczeli zamykac sie w pokoju. a teraz.. juz sami nie wiedza co robia. wspoloczuje sobie i wszystkim DDA. teraz slyszalam jak moja kochana mamuśka otwiera ćwiarke wodki... i chowa pod bluzka. Szczerze to bardzo sie ciesze ze trafialm na ta strone.teraz wiem ze taki problem istnieje i musze z tym zyc. ale mam nadzieje ze juz niedlugo z moim kochanym misiem wyprowadzimy sie na swoje i juz nie bede musial ich ogladac!!
Cytować
0 #13 Zee 2009-12-18 10:14
Jestem wiezniem samej siebie.Tragedia jest bezradnosc i gniew jaki istnieje we mnie.Trudno jest mi zyc sama ze soba a co dopiero z kims jedno jest pewne,ze boje sie kochac ale to jedyna rzecz ktora moze postawic mnie na nogi..milosc wytrwala i silna!
Cytować
+2 #12 Gossia 2009-04-04 04:15
Niedawno spotykałam się z DDA, na początku było cudownie, chyba nigdy nie otrzymałam tyle uczucia co od niego. Niestety z czasem zaczeły się pojawiać drobne awantury o nic, nawet czasem oznaki agresji,nagle potrafił mi powiedzieć, że nic z tego nie będzie a potem był kochany. Wtedy nie potrafiłam tego zrozumieć, bardzo mnie ranił potrafiłam raz płakać a raz byc bardzo szczęśliwa,prze z to wszystko zawiodłam jego zaufanie ponieważ nie potrafiłam rzucic wszystkiego dla niego i byc tylko z nim jak tego oczekiwał, nie mogłam też wytrzymac tej huśtawki nastrojów, tego uciekania w pracę, która wydawała mi się ważniejsza ode mnie. Teraz bardzo załuje ponieważ rozumiem jego problem, problem DDA jednak on nie chce miec już ze mną żadnego kontkatu pomino, że otwrzyłam sie przed nim maksymalnie, czy jest jakas szansa żeby mi wybaczył i zaufał jeśli tak to jak moge to zrobić. Bardzo załuje, ze wtedy nie byłam bardziej wyrozumiała, bo strasznie mi na nim zależy pomio tego, że nie raz bardzo cierpiałam przez niego ale chce mu pomóc!! bo wiem, że wpływ na jego zachowanie mają doświadczenia z dzieciństwa, tylko jak moge go na nowo przekonać do siebie, czy może po prostu jest to już niemozliwe, i czy rzeczywiscie DDA potrafią mocno kochać a potem szybko o tym zapomnieć i nienawidziec tej drugiej osoby bo ja aż nie moge uwierzyć, że tak jest ale może bezsesnu, że się łudze bo myślę ciągle o nim a on już może ma swoje życie i dawno o mnie zapomniał,ale ja nie potrafię zapomnieć tego ciepła, które mi dał. Dodam tylko, ze on nigdy by nie zaliczył siebie do DDA, a pochodzi z rodziny alkoholików i objawia się cechami DDA, które są też opisane w artykule tylko on tego nie rozumie chyba, więc moja pomoc jest jeszcze trudniejsza do przyjęcia przez niego.
Cytować
0 #11 Aga 2009-02-02 07:36
Mąż jest DDA. O jego problemach dowiadywałam się stopniowo, tylko troszkę wiedziałam przed ślubem. Nie wiedziałam, jak z nim postępować, dopóki nie przyszedł kryzys pół roku temu. Od tamtej pory dzień w dzień muszę o niego walczyć. Raz jest lepiej, raz gorzej. W środku kocha mnie, ale trzyma na dystans. To potwornie boli. Wiele łez już wylałam. Czasem mam ochotę jednak odpuścić, widzę, że to nie ma sensu, ale potem on robi coś cudownego, przytula się i nagle znowu mam siłę do walki o niego i o nas. Wiem, że jeśli odejdzie, unieszczęśliwi nas oboje. Pytał, czy może odejść i wrócić. To trudne życie, potworne obiążenie psychiczne. Nie mam gwarancji, że w ostateczności będziemy razem.
Cytować
0 #10 Gość 2009-01-19 11:36
cze jestem jedną z was poóżcie mi bo nie wiem co mam robić :cry:
Cytować
0 #9 MM 2009-01-01 12:06
jestem jedną z Was, mam już 26 lat, ale piętno ojca pijaka z dzieciństwa nadal jest odciśnięte na moim sercu...najgors ze jest to, że mam jeszcze młodsze rodzeństwo, które musi przeżywać to samo co ja.
Moja mama jest najbardziej pracowitą kobietą na świecie, zaradną i ambitną, ale nie potrafiła uwolnić się od Tego, który nie pozwolił jej rozwinąć skrzydeł, szkoda mi jej, ale obecnie bez pracy, uzależniona od jego zarobków nadal tkwi w tym bagnie.
Najgorsze jest też to, że ojciec gdy jest trzeźwy jest całkiem normalny, dusza towarzystwa, tatuś gotujący obiady...gdy pije zapomina o całym świecie, zostawia dzieci same w domu...mogłabym pisać i pisać.
Cytować
0 #8 Gość 2008-10-04 01:04
Jestem z wami Misio. Taki sam jak Wy pomimo że tak wiele się zmieniło i zmienia nadal. Walka trwa
Cytować
0 #7 dda1982 2008-05-28 23:37
od niedawna także jestem świadomy swojego 'spadku'. dużo zawdzięczam audycjom w Radio Podlasie 101,7 i Radio Dla Ciebie 103,4 (takie fale przynajmniej u mnie - siedlce). warto posłuchać obu w poniedziałki po 21:30.
Kilka ważnych rad: POWOLI, LECZ PEWNIE - pośpiech powoduje różna straty (zwykle czasu oraz wysiłku). Zrelaksuj się, pozbywaj się napięcia i poczucia, że musisz się spieszyć. ZOSTAW TEN PROBLEM, ODDAJ GO BODU - nie możesz wszystkiego naprawić, co jest w świecie niedobre, tak jak nie możesz naprawić rodziny i przyjaciół. ZOSTAW - Bóg nie może działać, jeżeli stoimy na jego drodze.
Cytować
0 #6 Gość 2008-05-17 07:59
Mam prosbe pomózv=cie mi co mama robic :cry: :cry:
Cytować
0 #5 Beatkaa 2008-05-16 11:23
...super stronka ...ja własnie odkrywam osobowosc..moje go męza,który mnie kilka miesiecu temu zostawil.....
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież