header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Twórczość literacka

Głodówka lub życie śwatłem

Ocena użytkowników:  / 14
SłabyŚwietny 

Głodówka 1

Głodówka lub życie światłem

Zadanie to dość trudne ale spróbuję opisać najkrócej jak potrafię profilaktykę i leczenie chorób wskutek zastosowania kuracji głodem i dietą. Chcąc wyczerpać omawiany temat na stopniu zaledwie dostatecznym należałoby napisać wielostronicową książkę. Jest na ten temat wiele opracowań i książek ,ale nie każdy ma ochotę i czas zagłębiać się w lekturę może jedynie w czasach TV obejrzeć jakiś film czy reportaż.

Krótkie wprowadzenie

Moje zainteresowanie naturalnymi metodami leczenia, zwłaszcza głodem i dietą, sięgają lat siedemdziesiątych. Obok zainteresowań wszelką wiedzą, było to spowodowane koniecznością leczenia moich przewlekłych chorób, wobec których medycyna oficjalna okazywała się bezradna. Próbowałem różnych metod, aż ktoś wspomniał o postach i głodówce i spróbowałem. Wydarzenie to utkwiło głęboko w mojej psychice, stając się w przyszłości fundamentem wiedzy w skutecznym leczeniu głodem i dietą moich przewlekłych chorób. Miałem duże problemy z trawieniem i nadciśnieniem oraz wiele schorzeń pokrewnych. Czas dobrowolnych głodówek był zróżnicowany. Obok głodówek trwających kilka, zastosowałem jedną głodówkę w ciągu 7 dób Kompletnie bez jedzenia i picia- ale nie polecam nikomu bez uprzedniego przygotowania. W czasie tej kuracji prowadziłem normalny tryb życia, nie leżąc w łóżku - każdego dnia przemierzałem trasę długości około 1i1/2 mili. Z reguły w czasie tej kuracji byłem fizycznie osłabiony; po paru pierwszych dniach postu zamiast głodu opanowywało mnie uczucie daleko mniej dokuczliwe, które nazywam tęsknotą za pokarmem.zwłaszcza za piciem choćby wody. Raz spróbowałem, przeprowadzić głodówkę, w "grypowej porze roku", i o dziwo co mi się często zdąża tym razem mimo osłabienia nie przeziębiłem się tym razem.. Przed tym każdego roku nie omijała mnie sezonowa choroba przeziębieniowa połączona z silnym katarem, gorączka i nieżytem górnych dróg oddechowych. Wynika z tego, że moja odporność immunologiczna wskutek głodówki wydatnie wzrastała.

Mając prawie 58 lat czuję się dobrze. Staram się używać jak najmniej leków za to przynajmniej raz w tygodniu robię sobie głodówkę. Po takim dniu czuję się dużo lepiej mam większą chęć do pracy i pisania i jestem bardziej wypoczęty pomimo że śpię 5-6 godzin już nie podsypiam w dzień. Dziś nie mam już wątpliwości, że niezgodne z naturą człowieka nawyki żywieniowe, zatrucie środowiska i żywności, leki chemiczne i wszelkie używki gromadzą w organizmie skłonne do zalegania produkty przemiany materii i inne niepożądane chemiczne związki i pierwiastki.

Organizm zwierzęcy, w tym ludzki, jest urządzeniem energetycznym, podobnym do domowego pieca. Zasilany tlenem z powietrza domowy piec spala organiczna materię w wyniku, czego powstaje pożądane ciepło i uboczne produkty spalania, jak dwutlenek węgla oraz pozostałości mineralne i organiczne (popiół, sadza, ciała smoliste). W wyniku eksploatacji tego energetycznego urządzenia popielnik zapełnia się, a kanały i komin zarastają sadzą i trzeba często czyścić- a to zależy od tego czym się pali.. W konsekwencji piec coraz gorzej funkcjonuje, aż wreszcie palenie w nim staje się niemożliwe zaczyna po prostu kopcić. Chcąc zachować sprawność pieca należy jego poszczególne elementy poddawać okresowemu ręcznemu oczyszczaniu.

Organizm ludzki tak samo zużywa tlen z powietrza w celu przetwarzania organicznej materii na energię życiową. W wyniku tego procesu tak samo powstaje dwutlenek węgla oraz pozostałości mineralne i organiczne, które częściowo zalegając w organizmie wraz z szeregiem innych składników, zakłócają jego funkcjonowanie. Żywy organizm, w przeciwieństwie do domowego pieca, posiada samoczynny mechanizm pozbywania się toksyn i nie może być oczyszczany ręcznie (wyjątek stanowi operacja chirurgiczna) Lub jeśli chodzi o jelito grube to stara poczciwa lewatywa.(którą notabene często stosuje). Problem jednak tkwi w tym, że ten samooczyszczający mechanizm nie jest w pełni doskonały i zaczyna źle funkcjonować w miarę starzenia się, zwłaszcza wtedy, gdy zmuszany był do przetwarzania "paliwa", do którego nie został "przyzwyczajony" w wyniku procesu ewolucyjnego. Tym złym "paliwem" dla człowieka jest przede wszystkim nadmiar pokarmu pochodzenia zwierzęcego, bogatego w tłuszcze i białka, przy niedostatku "dopalaczy”, jakimi są biologicznie czynne składniki (błonnik, witaminy, enzymy i sole mineralne).

Mechanizm działania głodówki

Mechanizm działania głodówki jest prosty. Wiadomo, że krew i limfa dochodzą do wszystkich organów i tkanek, odżywiając je i usuwając szkodliwe dla zdrowia produkty przemiany materii i inne niepożądane składniki. W wyniku nadmiernego obciążenia i starzenia się sprawność tych płynnych tkanek maleje, co w konsekwencji utrudnia oczyszczanie i odżywianie poszczególnych organów anatomicznych i tkanek. W różnych częściach ciała, zgodnie z indywidualnymi osobniczymi skłonnościami, odkładają się nieusunięte przez lata złogi i toksyny, co prowadzi do coraz mniejszej sprawności całego układu krążenia, a z kolei do licznych chorób.

W czasie głodówki krew staje się uboga w energetyczne i mineralne składniki. W ten sposób jej oczyszczająca zdolność (skłonność) wzrasta, a potrzebna dla organizmu energia w postaci zapasów glukozy, kwasów tłuszczowych i białek jest pobierana przez "chudą krew" ze wszelkich części ciała i przetwarzana na energię. W wyniku dłuższego głodowania oczyszczone są wszystkie organy, łącznie z układem krążenia, limfą i jej węzłami chłonnymi.

Genetycznie utrwaloną właściwością każdego żywego organizmu jest usuwanie z niego, zwłaszcza przy okazji głodowania, w pierwszej kolejności energetycznych zapasów, chorych tkanek i innych złogów zalegających m.in. na ścianach naczyń krwionośnych. W konsekwencji znika groźba zawałów mięśnia sercowego oraz wylewów krwi do mózgu i jednocześnie wzrasta immunologiczna odporność całego organizmu.

Zanim postęp cywilizacyjny zapewnił sukcesywny i powszechny dostęp do wysokoenergetycznego pokarmu, człowiek mimo swojej woli zmuszany był poddawać się cyklicznym i przypadkowym głodówkom z powodu braku, lub niedostatku żywności. Wobec systematycznego zanikania tych naturalnych mechanizmów oczyszczania zaistniała konieczność powrotu do dobrowolnych postów (religijnych lub zdrowotnych) w celu zachowania zdrowia i przedłużenia życia oraz młodości. Typowym przykładem jest O.Edmund Szeliga który od przynajmniej 60 lat pości w okresie postów i stosuje dodatkowo okresowe głodówki oczyszczające i pomimo podeszłego wieku tzw 9 krzyżyk trzyma się dobrze i jeszcze pracuje.

Nie jest tajemnicą, że na obecnym etapie rozwoju nowoczesnej medycyny jesteśmy bezsilni wobec chorób cywilizacyjnych jak np.: choroba wieńcowa serca, nowotwory, uczulenia, otyłość, miażdżyca, zaparcia, cukrzyca, zakrzepy, nadciśnienie tętnicze, hemoroidy, stwardnienie rozsiane, choroba Alzheimera i inne. Wobec tych i wielu innych chorób stosuje się leki, głównie chemiczne, usuwające jedynie skutki, a nie przyczyny choroby. Poza nielicznymi wyjątkami leki te działają jak proszek od bólu głowy, który uśmierza ból (naturalny dzwonek alarmowy), lecz nie hamuje rozwoju choroby. Leczony w ten sposób pacjent czuje się lepiej, lecz w sposób nieunikniony zbliża się ku katastrofie.

Kuracja głodem i dietą połączona ze zdrowym stylem życia (minimum 1000 kroków spaceru rano i wieczorem) likwiduje przyczyny chorób oraz uaktywnia odporność organizmu na wszelkie choroby. Jestem przekonany, że zastosowanie w odpowiednim czasie i zakresie, tych najbardziej bliskich fizjologii człowieka metod, pozwoli zapobiec nie tylko tradycyjnym chorobom cywilizacyjnym, lecz również tym nowym jak np.: choroba wściekłych krów.

Prace naukowo-badawcze przeprowadzane w pierwszej kolejności na zwierzętach (nie wykluczając krów) pozwolą na przekonanie się, czy głodowaniem można usunąć np. zabójcze priony. Dziś spora część populacji ludzkiej zagrożona nawet chorobą wściekłych krów, zamiast oczekiwać biernie na pojawienie się śmiertelnej choroby, mogłaby zastosować proponowaną profilaktykę. Ponadto bardzo ważne dla zdrowia jest poświęcenie paru minut rano i popatrzenie na wschodzące słońce to doda nam energii na cały dzień ,tak samo pod wieczór na zachodzące słońce to oczyści nasz organizm z nadmiaru złej energii ale o tym po tym czyli następnym razem w głodówka 2 CDN

Zebrał i swoje spostrzeżenia dodał
Dziki Mietek
Maj 2005


Komentarze  

0 #2 Beny 2008-06-21 15:09
Od kiedy pamiętam, w moim domu w piątek nie je się produktów mięsnych. Ten post jakościowy, dzisiaj rzadko praktykowany, pomaga organizmowi "odpocząć".
Bardzo trafny artykuł. Polecam ścisły post przed Wielkanocą i jedzenie prostych pokarmów. Organizm podziękuje.
Cytować
0 #1 Gość 2008-01-23 14:13
super ,ale ja szukałem notatki na temat choroby wściekłych krów a ta str. mi wyskoczyła :D :sigh:
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież