header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Medycyna naturalna

Rozmowa z Włodkiem

Ocena użytkowników:  / 5
SłabyŚwietny 

Oto rozmowa z Włodkiem zainteresowanym tematem.

Cz. 1

W 1991 roku po raz pierwszy wyjechał do Peru, turystycznie. Zafascynowała go południowo-amerykańska przyroda, a szczególnie peruwiańska, gdzie skromny salezjanin, ojciec Edmund Szeliga odkrył dla ludzkości leczenie ziołami i preparatami z peruwiańskich dżungli, a szczególnie leczącą raka „Vilcacorę” (Una De Gato-Koci Pazur), budząca do dziś ogromne emocje na całym świecie. Wraca do krajów latynoskich wielokrotnie. Od 1993 roku, uczęszcza na kursy poznawania ziół i leczenia nimi, w Peru, Boliwii i Columbii. Coraz bardziej poznaje metody naturalnego leczenia ludzi. Ogromna wiedza do opanowania, bo leczenie naturalne to nie tylko leczenie najbardziej znanym sposobem – ziołami (fitoterapia), ale także leczenia światłem, wodą, słońcem, środowiskiem naturalnym. Zdaje końcowy egzamin z ziołolecznictwa w Columbii w języku angielskim. Posługuje się także hiszpańskim ale nie na tyle dobrze aby zdać egzamin w tym języku A warunkiem jego zdania to znajomość minimum trzysta ziół z ogólnej liczby ponad dwóch tysięcy.

„Nie wiem czy wiesz”-mówi mi podczas kolejnej naszej długiej (3 godzinnej) rozmowy telefonicznej, “że najlepsze wyniki leczenia wszelkiego rodzaju alergii leczy się na wysokości powyżej 4000m ?. Po 4-ro tygodniowej kuracji na tej wysokości, pod wpływem oddziaływania słońca, ścisłej diety (oczyszczanie organizmu), rozrzedzonego powietrza i podawaniu witamin, 80% alergików zostaje uleczonych?”

„A którą metodę oczyszczania organizmu uważasz za najbardziej skuteczną”?- zadaję kolejne pytanie

„ Prawidłowe oczyszczanie organizmu, jest niezmiernie ważne (choć tak bardzo bagatelizowane przez tradycyjną medycynę), dla późniejszej właściwej kuracji . Głodówka, tygodniowa całkowita głodówka, to najlepszy sposób na oczyszczanie. Przez tydzień nie powinno się nic jeść i pić. Po tygodniu organizm sam reguluje potrzebną ilość zapotrzebowania na energię. Po tygodniu można też pić naturalne soki. Jeżeli ktoś nie może wytrzymać 7-miodniwej głodówki oczyszczającej, to można ją ewentualnie prowadzić systemem „kaskadowym”. Polega to na głodówce jednodniowej. W następnym dniu można jeść i pić ale w małych ilościach. Kolejny dzień-głodówka. I tak przez dwa tygodnie. Dopiero po tym przystępuje się do właściwego leczenia ziołami.” Ujmując to ogólnie, w pierwszym miesiącu trzeba zażywać zioło o nazwie –Manayupa,Hercampuri i inne w drugim – zależnie od kuracji jest wiele ziół takich jak Uno de Gato,Tahuari i wiele innych w zależności od typu schorzenia a w trzecim Flor De Arena,jako końcowe oczyszczające krew.

Razem z tymi ziołami podaje się jednocześnie zioła wzmacniające takie jak: Maka i małe ilości Una De Gato (nazywane też - Vilcacorą). Zioła te nie oczyszczają całkowicie. W wypadku Nowotworu mocno zaawansowanego kiedy czasu na tradycyjne oczyszczanie jest niewiele, trzeba zażywać zioła bardziej agresywne jak Ayahuasca ale to już pod ochroną lekarza i szamana – w Peru, gdyż one zbyt szybko i dokładnie usuwają zanieczyszczenia z jelit narażając ich ścianki na uszkodzenie, jeżeli nie poda się codziennie właściwych witamin w postaci świeżych owoców i soków oraz odpowiednich składników mineralnych. Dlatego kontrola lekarska oraz szamana jest w tym przypadku konieczna”

Tak więc po zakwalifikowaniu pacjenta na leczenie, pod ścisłą kontrolą lekarza przeprowadza się kolejne fazy oczyszczania, gdyż niektóre podawane pacjentowi zioła, są toksyczne. Następna faza leczenia to podawanie kolejnych ziół które mają za zadanie wzmocnienie organizmu a zatem zahamowanie choroby np. Tahuari (szczególnie w leczeniu nowotworów złośliwych) i Uvos. Na tym etapie obserwuje się kurczenie oraz wchłanianie komórek rakowych przez organizm, aż do całkowitego ich zaniku. W przypadku kiedy w tej fazie leczenia, komórki rakowe nie są wchłonięte całkowicie przez organizm (ale są bardzo silnie osłabione i zmniejszone), poddaje się pacjenta chemioterapii, ale dawka stosowana tutaj jest 10-cio krotnie mniejsza aniżeli w Europie czy też USA. W niektórych sytuacjach nie wyklucza się interwencji chirurgicznej celem usunięcia mocno już osłabionych komórek rakowych. Ale o tym decydują właśnie „Curanderos”. Może to właśnie jest przyczyną, że stopień wyleczalności chorób nowotworowych w Peru osiąga 80%”.

„Ale na jakiej podstawie stwierdzają, że jest to odpowiedni moment do usunięcia tych osłabionych komórek rakowych, że rak sie cofnął w rozwoju ?”, pytam coraz bardziej zaciekawiony.

„Częściowo na podstawie wyników badań dostarczonych przez lekarzy ale przede wszystkim na obserwacji ......aury otaczającej każdego człowieka (!). Oni to widzą i obserwując ją, są w stanie określić na co chorują i w jakim stadium zaawansowania jest choroba.”-wyjaśnia cierpliwie.

„Przyznam Ci się szczerze, że trudno mi w to uwierzyć” – replikuję lekko zszokowany tym co przed chwilą usłyszałem.

„Dla większości ludzi jest to niewiarygodne, ale musisz mi uwierzyć, że to prawda. Aby to zrozumieć, trzeba przez jakiś czas pomieszkać w Peru i zetknąć się tam z tymi ludźmi i sposobami leczenia naturalnego”Dodatkowo Shamani lub Curanderos do testu używają świeże jajko kurze-„jeżdżąc po pacjencie tym jajkiem” a potem rozbijają w szklance wody i oglądają czy jest zmętniałe czy ma żyłki ,przebarwienia i tp. Jest jeszcze innna metoda testowania a nawet leczenia przy pomocy świnki morskiej ale to opiszę innym razem mam nawet nagranych parę filmów z takiej diagnozy.

A jaka jest rola ziół w procesie leczenia ?

Każdy organizm codziennie, jest atakowany przez kilka tysięcy mutujących się komórek rakowych (zostańmy przy tej chorobie), które zdrowy organizm z łatwością wynajduje i niszczy poprzez swój system odpornościowy (immunologiczny) w skład którego wchodzi około 10,000, 000 (mln) komórek. Każdy człowiek ma inną barierę immunologiczną zależy od wieku stanu ogólnego itp po przekroczeniu której organizm często się poddaje i rak czy inna choroba rozwija się bardzo szybko.. Ale w przypadku silnego osłabienia organizmu inną chorobą (przeziębienie, zatrucia, urazy itp, itp) system odpornościowy może sobie wtedy nie poradzić z komórkami rakowymi. Poddaje się. Im wcześniej pomożemy sobie czy to ziołami lub dietą tym lepiej. Wówczas trzeba ten system wzmocnić, podając odpowiednie zioła (np. Uno De Gato,(Wilcacorę), Tahuari i inne. Poszczególne zioła mają także właściwości oddziaływania leczniczego na poszczególne choroby lub schorzenia. Muszę też nadmienić, że najbardziej skutecznie leczy się ziołami tam gdzie one występują, np w Peru, kiedy są świeże. Dalsze przechowywanie,Suszenie przesyłanie, powoduje utratę ich właściwości leczniczych nawet do 90%. Wieloletnie badania prowadzone na Universidad de Ica koło Limy, przez Prof.Dra Artemio Changa, udowodniły iż w procesie przetwarzania ziół na tabletki czy też kapsułki, powodują przerwania łańcucha substancji czynnych chemicznie. A to zdecydowanie obniża lub całkowicie neutralizuje lecznicze działanie ziół. Wyniki te zostały potwierdzone przez innych uczonych. Nie sposób omówić tutaj wszystkich ziół, gdyż jak wspomniałem na początku jest ich ogromna ilość.”

A co z głodówką?

„Ale dla wielu ludzi, tygodniowa głodówka jest celem trudnym do osiągnięcia”?

„Trzeba stopniowo wydłużać okresy głodówki, jeżeli organizm nie jest zagrożony chorobą. W przypadku stwierdzenia poważnej choroby, na głodówkę tygodniową trzeba się zdecydować natychmiast. Znam ludzi zdrowych którzy nie jedzą latami lub jedzą bardzo mało. Na przykład rdzenni Indianie. Ale nie tylko oni. Byłem i w Polsce na spotkaniu ludzi którzy stosują tą metodę na osiągniecie dobrego zdrowia.(Zycie Światłem Ale oni się tym nie chwalą, gdyż są obiektem kpin i dowcipów a nawet uważa się ich za chorych.” Ja stopniowo doszedłem do tego, że nie jadłem i nie piłem nic cały tydzień. Teraz jem o wiele mniej, tyle ile potrzebuje mój organizm.

A czy w przypadku leczenia chorób nowotworowych też stosuje się oczyszczanie organizmy poprzez głodówkę, i dlaczego?

„Ogólnie mówiąc, komórki rakowe w organizmie są bardzo zaborcze. Dbają bardzo aby dostawały jak najwięcej pokarmu. Dlatego są one najbardziej ukrwione i odżywione kosztem reszty organizmu. Z tąd szybkie gubienie wagi .I wtedy są bardzo silne i aktywne. Wówczas żadne leczenie czy to chirurgiczne czy też ziołami, nie przyniesie pozytywnych rezultatów. Trzeba najpierw je osłabić poprzez oczyszczenie organizmu z różnych toksyn zalegających w naszym organizmie co powoduje jego wzmocnienie. Głodówka ma też za cel, „odciąć” dostawę pokarmu do komórek rakowych. O ile czas i stan zaawansowania choroby na to pozwala, stosuje się 3-stopniowe oczyszczanie organizmu za pomocą ziół i ścisłej diety.”

A jak wygląda leczenie chorób nowotworowych w Peru?

„Zajmują się tym instytuty. Największy z nich w Iquitos, nazywa się „Anna Stehl”i zatrudnia 180- lekarzy. Oddział onkologiczny liczy 250-cie łóżek ale w tym instytucie leczy się też inne choroby, dlatego personel medyczny jest tak liczny. Ponadto Dość duży w Tarapoto położony pięknie nad rzeką w Salve wysokiej Dyr. Dr Ramirez Gonzalez

Lekarze są świetnie przygotowani do zawodu i sa prawdziwymi lekarzami z powołania. Rekrutują się z całego świata. Każdy z nich przyjmuje tylko około 10-ciu pacjentów w dnia pracy, przeprowadzając z chorym bardzo szczegółowy wywiad. Przede wszystkim inaczej postępuje się z pacjentem aniżeli w Polsce. Tutaj lekarze informują pacjenta o tym, że ma chorobę nowotworową. Jest to na pewno dla pacjenta w tym momencie szok. Ale po otrząśnięciu się z niego, chory chce walczyć o swoje życie. Ponadto lekarz wspomaga pacjenta psychicznie. No bo przecież nie ma nic więcej do stracenia.. A to jest jeden z głównych składników pomyślnej kuracji. Zanim przyjmą pacjenta do kliniki, to tzw. „Curanderos” przeprowadzają z pacjentem wywiad medyczny. Muszą być pewni, że chory CHCE I WIERZY w skuteczność leczenia. W przeciwnym przypadku nie przyjmują go.

„Curanderos” są świetnie wyszkoleni odnośnie leczenia ziołami. Są to przeważnie dawni indiańscy szamani którzy po paru latach przebywania w puszczy i leczenia ziołami, muszą odbyć obowiązkowo ogólne studia medyczne. Po ich ukończeniu wracają na parę lat do puszczy. Tam, z dala od cywilizacji w dzikim buszu, ponownie nabierają doświadczenia stykając się na co dzień z przypadkami ukąszeń przez jadowite węże, śmiercionośne owady, insekty czy też pogryzienia przez dziką zwierzynę. Stają się ekspertami w dziedzinie leczenia naturalnego. Potem wracają do miast gdzie są zatrudniani w klinikach jako konsultanci. To oni ustalają ostateczną metodę leczenia i jej kolejne fazy we współpracy z lekarzami. Stosuje się dodatkowo metodę z którą zapoznałem się w klinice San Pedro Dr Carlosa Fanasa Alburguegesa w La Marced obniżania poziomu cukru poniżej 50 pt aż do wystąpienia śpiączki cukrzycowej i wtedy podania chemii wraz z glukozą ale tylko 10 % normalnej dawki jednorazowo. Ponadto Stosuje się zioła do osłabienia przerzutów takie jak Uvos, Tahuari czy Hugow. I gdy nastę- puje osłabienie i cofanie wtedy usuwa się guzy operacyjnie, Dr Carlos twierdzi że ta metoda współpracy z Curanderos i szamanami daje bardzo dobre wyniki ponadto zatrudnia także psychologów i psychoterapeutów ,bo twierdzi że najważniejsze aby pacjent odzyskał siły i zdrowie i należy stosować każdą skuteczną metodę aby mu w tym pomóc nie wstydząc się że niby naturalne są staroświeckie byle wspólnie były skuteczne.  

Tak więc po zakwalifikowaniu pacjenta na leczenie, pod ścisłą kontrolą lekarza przeprowadza się kolejne fazy oczyszczania, gdyż niektóre podawane pacjentowi zioła, są toksyczne. Następna faza leczenia to podawanie kolejnych ziół które mają za zadanie wzmocnienie organizmu a zatem zahamowanie choroby np. Tahuari (szczególnie w leczeniu nowotworów złośliwych) i Ubos.Anona,Guanabana,Gravila. Na tym etapie obserwuje się kurczenie oraz wchłanianie komórek rakowych przez organizm, aż do całkowitego ich zaniku. W przypadku kiedy w tej fazie leczenia, komórki rakowe nie są wchłonięte całkowicie przez organizm (ale są bardzo silnie osłabione i zmniejszone), poddaje się pacjenta chemioterapii, ale dawka stosowana tutaj jest 10-cio krotnie mniejsza aniżeli w Europie czy też USA. W niektórych sytuacjach nie wyklucza się interwencji chirurgicznej celem usunięcia mocno już osłabionych guzów rakowych. Ale o tym decydują właśnie „Curanderos”łącznie z lekarzem. Może to właśnie jest przyczyną, że stopień wyleczalności chorób nowotworowych w Peru osiąga 80%”-kontynuował mój rozmówca.

„Przyznam Ci się szczerze, że trudno mi w to uwierzyć” – replikuję lekko zszokowany tym co przed chwilą usłyszałem.

„Dla większości ludzi jest to niewiarygodne, ale musisz mi uwierzyć, że to prawda. Aby to zrozumieć, trzeba przez jakiś czas pomieszkać w Peru i zetknąć się tam z tymi ludźmi i sposobami leczenia naturalnego”

Ja do Peru jeżdżę od dawna a od ponad 2 lat tu mieszkam wraz z żoną Venessą małą 18 miesięczną córeczką Yudani gdzie od około roku prowadzimy klinikę Naturalistyczną o specjalności regeneracja i rekonwalescencja ale jeśli jest taka konieczność to leczymy także choroby cywilizacyjne w tym cukrzycę ,nadciśnienie wysoki cholesterol czy choroby nowotworowe choć nie chętnie. Prowadzimy także małe gospodarstwo ekologiczne mamy swój ogródek swoje kaczki, kury świnki morskie oraz króliki ponadto rzeka Chonchamayo obfituje w ryby a owoców też mamy sporo własnych.

Tyle na dziś La Merced Nijandari 1 maja 2010 roku.


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież