header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Indianie - Am. Północna

Charlie 5

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 

Charlie 5

Date: Wed, 12 Jan 2000 00:19:47 -0700
From: "Mitch s." <Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Organization: Canyon Trading Post & Computer

Dalszy ciąg wspomnień z zeszytów z dawnych lat, z nocnych rozmów z Charlie.

Umysł czyli dusza lub "Psyche" oraz Mózg-rozum "Soma" są niezależne od siebie ale mniej lub bardziej współpracujące ze sobą, choć należą do zupełnie odmiennych sfer lub jakby nazwać to inaczej bytów. Rozum - poprzez mózg związany z ciałem, a więc fizyczny namacalny, łatwiejszy do zbadania, choć ciągle mało zbadany, no i dusza -umysł niematerialny, należący do tej trudnej do pojęcia, a co dopiero zbadania sfery spirytualnej lub jak kto woli metafizycznej jest jakby nadrzędny nad rozumem a nie ubocznym wytworem mózgu, jakby chciała dzisiejsza "nauka". Stare indiańskie powiedzenie głosi że "dusza - umysł jest prawdziwy i rzeczywisty z siebie i sam w sobie i niezależny od rozumu i istnieje poza ciałem". Według Indian nasze wyższe "ja" pochodzi od Stwórcy i jest ono tą iskierką, duszą-umysłem.

Charley z Siostra

Nie jest automatyczny produkt mózgu wraz z jego rozwojem, lecz odwrotnie, to dusza jest inspiratorem naszego rozwoju i doskonalenia. To ona nas inspiruje motywuje, potem rozum to zamienia na zamiar, a po analizie za i przeciw następuje działanie lub odłożenie działania na jakiś czas. Umysł dostaje masę informacji, wstępnie je selekcjonuje, sprawdza, częściowo adoptuje i wysyła do mózgu. Ten znów filtruje, sprawdza z istniejącymi zasobami, porównuje i dalej decyduje co z tym uczynić. To umysł jednak wpływa choć, nie bezpośrednio, czasem ogólnie, a czasem selektywnie na te decyzje. Stąd wolny wybór jest często mylony z "wolną wolą", ale to jest kontrolowane przez dusze w postaci sumienia , u nas indywidualnej odpowiedzialności moralnej, i obecnie u Indian zbiorowej czyli grupowej, inaczej klanowej jak dawniej u nas. Umysł to energia lub inaczej program ciągle modyfikowany, ale mający stałe podstawy dla danej jednostki lub grupy czyli klanu.(stąd indywidualizm jednostki). Parafrazując i ujmując to według dzisiejszych kryteriów: Rozum-mózg to jakby końcowy komputer w sieci LAN. Umysł jest tym kto obsługuje ten komputer i instaluje program operacyjny sieci i programy użytkowe, ale jednocześnie jako manager systemu czuwa nad tym, na ile mózg -operator, użytkownik korzysta z niego i dopuszcza go od czasu do czasu do sieci WAN jednocześnie troszcząc się o połączenia i kontrolując przepływ informacji. To moje porównanie do pracy w systemach network. Od naszego rozwoju naszej akceptacji i zdolności pokonywania barier stworzonych przez wychowanie, tak w rodzinie, szkole, środowisku itp. zależy jak wiele i jak daleko możemy poruszać się w tej astralnej sieci, czy uda nam się dostać do klisz astralnych jak to zwą Indianie lub kronik Akaszy jak chcą mędrcy wschodu i ile informacji uda nam się stamtąd wydobyć oraz zinterpretować, czyli przetworzyć, zaadoptować i zaszufladkować według naszych obecnych kryteriów. Tak jak manager może istnieć bez końcowego komputera, bo ma ich wiele tak i umysł może istnieć bez ciała -mózgu bo ten sam umysł przejawia się wielokrotnie w różnych ciałach (reinkarnacja), ciągle doskonaląc się. Stąd jak na to spojrzymy z tego punktu widzenia, to pojmiemy wiele rzeczy trudnych do wytłumaczenia przez naukę, a łatwiej przez parapsychologię, różnego rodzaju religie czy też filozofie, choć nauka na razie nieśmiało ale już wkracza na te grząskie tereny. Myślę, że niedługo coraz więcej odważnych naukowców będzie szukało ogniw łączących ich z tym co spychali na margines lub po prostu pogardzali jak religie, mistycyzm itp. Charlie twierdzi że "Stwórca" czyli po naszemu Bóg daje nam ciągle wiele możliwości aby nas podciągnąć ku sobie na wyższe poziomy lub płaszczyzny poprzez energie informacji, która bez przerwy nas bombarduje a zwłaszcza w nocy w czasie snu, gdy umysł-dusza może oddalić sie od ciała i przemierzać czas i przestrzeń. Ze sfer astralnych docierają do nas potężne strumienie energii Boskiej którą można nazwać energią przestrzenną lub po naukowemu promieniowaniem kosmicznym.

Można ją porównać np. do spadającego śniegu. Możemy ubrać się w pelerynę i śnieg na nas nie spadnie, albo próbować go jak najwięcej złapać i do tego możemy wykorzystać tą samą pelerynę która nas do tej pory chroniła. Możemy ten śnieg przetopić na wodę, czyli łatwiej przyswajalną energię. Widzimy, że niektórzy się bronią przed tą energią, inni próbują jej zdobyć jak najwięcej. Energia pada na wszystkich jednakowo, tylko my się przed nią chronimy, np. w naszych nowoczesnych domach i miastach - mrowiskach gdzie dociera już tak jak śnieg, zabrudzona. Ale wystarczy od czasu do czasu kontakt choćby z pół dziką naturą. Tam energia łatwiej w nas wnika i przynajmniej przez ten krótki czas stajemy się jakby inni. Energia ta drąży w nas jakby kanaliki w głąb naszego jestestwa, pomału nas zmienia i czasami nadchodzą chwile refleksji nad sobą i otaczającym nas światem. Stopniowo, gdy to kontynuujemy, dochodzi do lepszego samopoznania, a to jest początkiem wspinaczki po trudnej i najeżonej najprzeróżniejszymi niebezpieczeństwami ścieżce do poznania prawdy i wiedzy aby dojść do oświecenia. Wtedy dopiero następuje stopniowe zjednoczenie rozumu z umysłem. Taki osobnik może wpływać na swoje ciało i na otaczającą go materię, z biernego wykonawcy staje się coraz bardziej kreatorem. Choć to długa droga, ale warto spróbować, co widzę na przykładach tych którzy już sporo tej drogi przebyli, tak jak mój nauczyciel John Chrlie - Medicine Man z plemienia Navajo. Tego wszystkim z całego serca życzy

Dziki Mietek z Grannd Canyon w Arizonie.


Komentarze  

0 #1 Wanda 2006-09-07 22:18
Uwzielam sie troche ,Ale przeciez sie znamy od wielu lat choc dzieli nasz odleglosc,Pamie tam jeszcze Johna Ch.
Jak byl z Pan z Nim na wystepie K.Krawczyka w Phoenix -Nie wiele sie postazal choc wiem ze teraz jest juz po 90-tce tyle na dzis ide spac itego tez Panu zycze Wanda
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież