header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Indianie - Am. Północna

Charlie-Opowieść 2

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 

Subject: Notatki 2

Date: Wed, 29 Dec 1999 00:02:31 -0700
From: "Mitch s." <Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.>
Organization: Canyon Trading Post & Computer

Powiedzonko "Matka natura to nie koń i trudno go ujeździć. " Zabawa z regulacją pogody przynosi już swoje skutki. Regulacja przy pomocy anten HAARP na Alasce przez USA i Rosję na dalekiej północy spowodowała na razie przesunięcie Jetstream - (prąd strumieniowy który jest odpowiedzialny za przemieszczanie się niżów atmosferycznych znad biegunów w kierunku zwrotników a nawet Równika).

Image

Przedtem ten silny wiatr posuwał się zygzakiem pomiędzy 50 a 60 równoleżnikiem na obu półkulach. A od około 8 lat (1992 roku) zaczął przesuwać się niżej i obecnie lokuje się około 30 równoleżnika. Ocieplenie klimatu ma też swój na to wpływ, a skutki tego już widzimy od paru lat, co dzieje się nad Europą. Ponieważ klimat nie zmienia się gwałtownie, więc te zmiany dość szybko odbiją się i na naszym kontynencie Ameryki Północnej. Już jest wiele widocznych gołym okiem zmian, generalnie ignorowanych przez tutejsze bardzo manipulowane i ogłupiane społeczeństwo. Jetstream odwiecznie pełnił wiele funkcji. Oprócz przesuwania zimnych mas powietrza regulował magnetyzmem ziemi, rozsyłając ładunki i impulsy e-magnetyczne po obu jej stronach. Teraz po zmianie jego kursu wiele zwierząt i ptaków ma problemy. Zaczyna to wpływać coraz bardziej na ludzi, zwłaszcza w Europie i Azji, wzdłuż nowej trasy prądu. Stąd konflikty. Bliski Wschód, Kosowo, Czeczenia, Indie, Pakistan itp. Nad Europą przemieszcza się on po dużym "V" od wysp brytyjskich aż do Egiptu, potem idzie do Szwecji, aby znów pójść w dół koło Uralu i Kaukazu i ponownie w górę. Dalej wyrównuje się i przez Chiny - Japonię wraca do USA. Pomiędzy Alaską i Vancouver zniża się łagodnie w okolice New York, aby potem przesunąć się na północ wzdłuż wybrzeży Kanady i zawrócić do Anglii. W nowym pasie jego działania powstaje wiele zaburzeń, wiele nowych huraganów i burz magnetycznych i tym podobnych, gdyż wchodzi na nie swoje terytorium. Mogą występować koncentracje energii i różne zawirowania, a nawet pioruny kuliste, co wcześniej zdarzało się sporadycznie na tych terenach. Mogą one być przyczyną wielu zaburzeń komunikacyjnych, a nawet wypadków w komunikacji morskiej powietrznej czy lądowej. Na to wszystko nakłada się cykl słoneczny ze swoją obecnie zwiększającą się aktywnością która znów za parę lat da nam ostro o sobie znać. Myślę, że należałoby ograniczyć zabawę w ujeżdżanie natury, bo jak nerwowy koń może zacząć fikać i kopać. Niektórzy już zaczęli to odczuwać, zwłaszcza w Europie. Charlie mówił o tym już przed 12-tu laty, ale nie myślałem, że to tak szybko nastąpi, a skoro już się tak dzieje, to tylko pozostaje mieć nadzieję że dalsze jego przewidywania tak szybko się nie dokonają, bo nie było by to do śmiechu.

Na razie jeszcze w starym roku chciałbym życzyć wszystkim aby zawsze znajdowali się we właściwym (bezpiecznym)miejscu, a w tym nadchodzącym burzliwym nowum roku 2000 więcej słuchali głosu swej intuicji, która będzie nam ostrzej o sobie przypominać, bo jesteśmy w końcówce przejścia z Ery Ryb do Wodnika, gdzie umysł zacznie mieć coraz większy wpływ na rozum. Ci którzy będą twardo trzymali się materialnego podejścia mijającej epoki, będą przeżywali coraz ostrzejsze korygacje, ostrzeżenia, problemy, nieprzewidziane wypadki, aż do eliminacji. Każdy z nas ma trochę czasu i możliwości, aby umieć się znaleźć i zachować w nowej epoce, gdzie duch będzie coraz bardziej dominował. Wiadomo, stare nie łatwo ustępuje, a jak mówią Indianie, noc jest najciemniejsza tuż przed świtem. Ale już widać na horyzoncie pierwsze promienie jutrzenki nadchodzących zmian. Ci którzy by chcieli zatrzymać to status-quo (erę ryb- materii) mogą jedynie wprowadzić zamglony a może i burzliwy poranek, ale dzień i tak nadejdzie, po burzy zawsze wstaje słońce i lżej się oddycha. Czasem wiatr historii zmiecie to, co stare przeżyte, zmurszałe, aby dać miejsce na nowe struktury i nowe życie. Na to każdy z nas ma wpływ, razem i z osobna. Każdy z nas ma przecież wolny wybór - nie mylić z wolną wolą. Życzę wszystkim aby przeszli łagodnie nadchodzące nieuniknione zmiany, bo te epoki będą się różniły jak dzień i noc.

Wszystkiego najlepszego w NOWYM 2000 ROKU
Życzy Dziki Mietek z Arizony


Komentarze  

0 #1 Wanda 2006-09-07 22:07
Moze lepiej by bylo od 1-6 Wanda
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież