header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Indianie - Am. Północna

Opowieści Navajo cz.3

Ocena użytkowników:  / 9
SłabyŚwietny 

Opowieści Navajo cz.3

Jak co roku o tej porze jestem po wielkim wrażeniem z powodu nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. To wielowiekowa, cudowna, bogata tradycja, której my Polacy  nie mogliśmy się oprzeć ani wyprzeć nawet w czasach kiedy samo słowo "tradycja" brzmiało już podejrzliwie nie mówiąc o słowie "religijna" czy "chrześcijańska". Ona była i jest częścią naszego istnienia, tego czym jesteśmy, co sobą reprezentujemy. Nawet ludzie nie religijni, czy nie praktykujący maja dla niej respekt i uznanie. Oni obchodzą te Święto jako hołd, szacunek dla tradycji; a to też o czymś świadczy. Zmusza nas do powrotu myślami to tego czym byli nasi ojcowie i każe nam przeanalizować, czym i kim my jesteśmy. Jakie są nasze bolączki, potrzeby i marzenia. Co i jak robimy. Jak postępujemy i jak traktujemy siebie i wszystkich innych. Co możemy zrobić dla siebie, naszych rodzin i wszystkich którzy nas otaczają.

Włodek i Marian

Gdy czas pozwala i tak sobie siedzę sam ze sobą i moimi myślami, czasami późno w nocy, myślę i analizuje,wspominam i przewiduje; czuje potrzeba dzielenia się moimi przemyśleniami z wami wszystkimi. Siadam do komputera, wchodzę na moja stronę internetowa i pisze.

Tym razem chce napisać o wydarzeniu, które miało miejsce bardzo niedawno i było sporym przeżyciem dla mnie i paru moich znajomych.

A było to w piątek wieczorem....
wraz z kolegami z Chicago Włodkiem  I Marianem wybraliśmy się do Anthonego po drodze jadąc przez Grand Canyon  i dalej przez Navajo Land  (rezerwat) zahaczyliśmy o Canyon De Chelly zaliczyliśmy parę punktów widokowych i potem już do Lukachukai gdzie jest Comunity Hogan Anthonego. 

Po rozpaleniu ogniska Anthony-Medicine Man(Shaman) ni stąd ni zowąd zaczął swoje opowieści co Mu się niezwykle rzadko zdąża. Najpierw o Medicine Wheel –(Okręg Medyczny) jego znaczeniu i kolorach – O tym napiszę osobny artykuł.

Potem o energii oczyszczającej ognia i wody . Następnie o mocy drzemiącej w każdym z nas to jest o Duszy czyli naukowo zwanej Nad świadomością o naszej Świadomości czyli naszym ego inaczej zwanym (ja) oraz naszym magazynie czyli Podświadomości .

Rozum jest powiązany z mózgiem fizycznym i to jest ta nasza świadomość która ma możliwość wyboru często myloną z wolną wolą  Nad świadomość jest połączona z naszą duszą jest niematerialna i ma wpływ na nasz umysł jest inspiratorem oraz jakby transmiterem informacji z wyższych sfer można to nazwać Boskich.Podświadomość zaś jest połączona z naszym duchem jest odpowiedzialna za nasze funkcje życiowe oraz spełnianie poleceń czy rozkazów Świadomości. Podświadomość i Nad świadomość są natury duchowej czyli nie materialnej i po śmierci ciała istnieją nadal i ponownie wcielają się gdy nadchodzi odpowiedni moment.

Aby było łatwiej będę operował zwrotami Dusza zamiast Nad świadomości i Duch zamiast Podświadomości bo tak mi łatwiej i tak posługują się Indianie nie zależnie od szczepu czy lokalizacji.

A więc Dusza i duch będąc natury jak już zaznaczyłem niematerialnej  posiadają wszystkie nadprzyrodzone cechy innego świata a ponadto nasz fizyczny znają lepiej niż my sami –a więc nie są związane z czasem czy przestrzenią. Na przykład duch widzi o wiele więcej niż nasz rozum  jakby rejestruje wszystko wokół nas można to nazwać na specjalnej taśmie jakby filmowej ale o wiele doskonalszej bo razem z zapachami i naszymi odczuciami itp.Gdy w czasie Hipnozy kiedy nasz rozum czyli Świadomość jest uśpiona zadamy pytanie o jakiś fragment naszego życia lub konkretne zdarzenie to wtedy duch nasz przewija jakby tą taśmę do tego momentu i oglądamy go ponownie pokazując nam więcej szczegółów niż wtedy dostrzegliśmy albo nie zwróciliśmy na nie uwagi –w czasie teraźniejszym. Z tej możliwości często korzystają psycholodzy oraz psychiatrzy przy leczeniu różnych fobii itp oraz coraz częściej organy ścigania w stosunku do świadków różnych zdarzeń. Anthony mówił nam że w postępowaniu z naszym duchem powinniśmy być bardzo ostrożni bo On reaguje na każde nasze rozkazy i życzenia  i stara się je jak najszybciej spełnić nie zależnie czy są dobre czy złe.(Czyli czy wynikają z pobudek pozytywnych czy też negatywnych)

Canyon de ChellyZ tym że powinniśmy wyrażać nasze życzenia prosto ,zwięźle i jasno aby duch mógł je zrozumieć.To jest tak jak mąż i żona .Żona mówi do męża ale moja koleżanka ma ładne futro mąż odpowiada to wspaniale –ale nie domyślił się że Ona też by chciała podobne.

Albo Zamiast jestem głodna i chce mi się pić myślę że nic by się nie stało gdybyśmy cosik przekąsili lub się czegoś napili.

Tą zależność pomiędzy naszyj ja-rozumem a duchem można opisać na przykładzie statku .

Kapitan czyli (ja) i mechanik (duch) kapitan wydaje proste rozkazy np wolno na przód ,stop,do tyłu,lub cała na przód  mechanik będąc w maszynowni nie zna zamiaru kapitana ale za to stara się bezbłędnie i szybko wykonywać te polecenia.Wiadomo że źle wykonany rozkaz może spowodować kłopoty a nawet katastrofę.

To samo jest w życiu jakże często wysyłamy fałszywe lub źle sprecyzowane polecenia do naszego ducha  i nie dziwmy się że mamy kłopoty czy to ze zdrowiem lub samopoczuciem albo po prostu wiele takich sytuacji kończy się nawet rozstaniem czyli śmiercią.

Dlatego tak bardzo ważne według Indian i nie tylko jest zwracanie uwagi na nasze myśli oraz nasze słowa  i te wypowiadane w stosunku do innych osób jak i do siebie samego .

Np : Jestem dziś jakiś nie swój .Nie mam siły walczyć z dręczącą mnie chorobą ,muszę z tym żyć ,nie daje rady sobie z tym problemem ,to dla mnie za trudne itp.

W ten sposób programujemy negatywnie naszego Ducha- podświadomość a on stara się spełnić nasze życzenia.

Np gdy jesteśmy bardzo chorzy nie wolno nam wątpić ani przez chwilę że z tego wyjdziemy  bo duch może to opacznie zrozumieć a zwłaszcza że te wątpliwości  lęki,obawy czy narzekania w nas zostają na długo aż ich  stamtąd nie usuniemy lub zastąpimy innymi bardziej pozytywnymi.

To samo ma się z naszymi przesądami np nie siadaj bezpośrednio na ziemi bo dostaniesz wilka ,czy nie stawaj w przeciągu bo cię zawieje i będziesz miał sztywny kark albo w najlepszym wypadku się zaziębisz –a czym przeciąg różni się od przewiewu wiatru.

Nasz duch nie rozumie krasomówstwa ani owijania w bawełnę czyli zagmatwanej mowy należy się z nim komunikować jasno i wyraźnie precyzować nasze życzenia.

Np Przez potęgę naszej Duszy oraz moc naszego ducha i wiedzę naszego wyższego Ja rozkazuje aby zmobilizowane zostały ogromne zasoby Energii istniejące wewnątrz mnie jak i po za mną żebym mógł być coraz zdrowszy aby moje ciało wróciło do balansu wszystkie organy oraz członki zaczęły od tej chwili funkcjonować coraz sprawniej aż do uzyskania pełnej funkcjonalności itp.

To jest jedna z metod komunikacji  z naszą niematerialną duszą duchem- jaką  Indianie stosują często używając specjalnych ceremonii aby porozumieć się z duszą i duchem.

Anthony z KasiąChcę przypomnieć o tym co większość wie bo uczyła się w szkole że nasz duch czyli podświadomość za nas wykonuje bez naszego w tym udziału np wszystkie czynności życiowe jak oddychanie trawienie ,daje nam chęć do życia wolę walki nie podawanie się czy zawiaduje naszym układem trawiennym w dobie coraz bardziej przetworzonego i zatrutego jedzenia.Walczy z naszą apatią ,lenistwem czy zniechęceniem do wykonania jakiegoś zadania które sobie postawiliśmy a potem wyszukujemy tysiące sposobów aby to odwlec piętrząc wymyślone trudności –a jak już się za to zabierzemy to okazuje się że nie taki diabeł straszny jak go malują i uporaliśmy się z tym szybciej niż sobie zakładaliśmy.

Nasz Duch wspólnie z nieodłączną Duszą prowadzi nasz przez trudy żywota jest jakby naszym drogowskazem i przewodnikiem zwłaszcza Dusza wpływa na nasze wybory i decyzje  ale i akceptuje nasz wybór chyba że zbaczamy z naszej obranej drogi  ostrzega nas dając nam odczuć niepokój lub wręcz strach ,Nasza Dusza zna nasz  założony plan z którym przyślijmy na ziemie można to nazwać karmą  i stara się abyśmy go wykonali zaś gdy się wymigujemy koryguje nas czy to nieprzewidzianymi kłopotami trudnościami czy uderzeniem losu albo chorobą.

Gdy na wykonanie tego planu karmy mieliśmy założone np 70 lat  a znaleźliśmy się w sytuacji zagrażającej życiu  to dusza i duch  może skorzystać nawet ze swej cudownej mocy czyli ominąć znane nam prawa natury aby ochronić nas od ciężkiego wypadku lub nieprzewidzianej śmierci aby  dać nam możliwość wykonania planu karmy.

Na pewno nie jen z nas w swym życiu spotkał się z  taką sytuacją co później tłumaczy sobie przeczuciem czy zwykłym zbiegiem okoliczności – Mi to się zdążyło wiele razy i choć niektórzy mówią żem w czepku urodzony  Ja wiem że to zawdzięczam mojej Duszy i Duchowi za co im jestem bardzo wdzięczny że nie opuścili mnie i dalej żyjemy wspólnie choć nie zawsze w zgodzie bo ta komunikacja między nami często przebiega ze zgrzytami i nieporozumieniami.Wszak jestem bardzo uparty  i nie zawsze chce słuchać ich dobrych rad  za co potem sporo cierpię. Ale podobnie wielu jak tak sobie przemyśli czy przemedytuje swoje postępowanie dojdzie do podobnych refleksji.

Ile razy byliśmy ostrzegani czy to przez jakieś przeczucia Czy też Dusza przemawia do nas przez inne osoby nie koniecznie nam bliskie a jak to nie pomaga to działa w inny sposób np to się spóźnimy albo złośliwość rzeczy martwych jak to zwiemy –to samochód nie chce zapalić choć nic mu nie dolega – a za chwilę zapali   apotem się okazuje że jak byśmy ruszyli akurat to może ten wypadek co właśnie mijamy by nas spotkał przykłady by można mnożyć a każdy z nas się o takie otarł nie jeden raz w życiu.

Pamiętajmy że jak to Anthony mawia  nasza Dusza i Duch stara się nas utrzymywać w tym zespole Duch ,Ciało i Dusza  wszelkimi im dostępnymi sposobami aby wykonać nasze przeznaczenie czyli nasz plan karmiczny który ustaliśmy z naszymi przewodnikami zanim przyślijmy powtórnie na ziemię.

Pamiętajmy ponadto że ta niematerialna część naszego ja zaakceptuje nasz każdy pomysł czy ideę jeśli nie jest w kolizji za bardzo z naszym planem (wszak przyślijmy na ziemie głównie po to aby  się uczyć wykorzystując do tego materię a nie dla uciech czy zdobywania fortun) Duch będzie się starał jak najszybciej  zrealizować nasze pomysły i to nie ważne czy są one dobre czy wręcz szkodliwe ale to już nas obciąża a nie jego.

Ja Z Charle'ymDlatego to co ciągle mi najpierw  Charley potem Brayan a teraz Anthomy ciągle mi powtarza  abym żył w harmonii z otoczeniem i ludźmi  abym unikał złych myśli i słów był stale pogodny i uśmiechnięty choćby przez łzy nie irytował się inie złościł nie pozwalał się wyprowadzać z równowagi nie był leniwy czy opieszały a będzie mi lżej i moje zdrowie szybko wróci do normy.

Pamiętajmy także że nasz duch nie wykona niczego nawet pod hipnozą co jest sprzeczne z nam wpojonymi i zaakceptowanymi przez nasz zasadami moralnymi i życiowymi.

Ponadto starajmy się nie poddawać złym sugestiom anie nie stosować ich wobec siebie czy innych na przykład typowe powiedzonka jeśli wypowiedziane w rozdrażnieniu czy złości mają sporą moc tak właśnie działają różnego rodzaju klątwy czy tzw uroki.

Np Aby cię choroba pokręciła, Abyś się tym udławił ,nie mówiąc o ostrzejszych które pominę albo niby niewinne  jak nie nasz szans to zrobić ,Jesteś za głupi aby to pojąć  lub jesteś mazgajem czy memeją i nic z ciebie nie wyrośnie i tym podobne każdy z nas na co dzień w szkole pracy a zwłaszcza w wojsku to słyszał ,Potem zajmuje to wiele wysiłku i czasu aby poprzez medytację czy afirmację lub nieraz hipnozę to zmienić i zastąpić pozytywnymi poleceniami – a co szkody te powiedzonka już wyrządziły to często nawet nie zdajemy sobie sprawy  zwłaszcza że stara zasada mówi nam że co wysyłamy to wraca do nas wzmocnione –dawniej zataczało spory krąg i nie zawsze zdążyło nas dopaść w tym życiu .Teraz w związku ze sporym przyśpieszeniem dopada nas o wile szybciej i mocniej.Dlatego wystrzegajmy się tego jak przysłowiowego ognia aby nas nie dopadło w najmniej spodziewanej chwili.

Pamiętajmy że Dusza i duch są wieczne i wszystkie nasze myśli ,słowa,opinjie ,dogmaty ,wierzenia  ,spostrzeżenia i czyny są przez nich rejestrowane i zabierane w zaświaty gdy nastąpi rozłączenie poprzez śmierć i potem musimy się z tego rozliczyć w ten sposób tworząc karmę naszych uczynków które potem trzeba będzie przerobić.

Można by było jeszcze wiele na ten temat mówić i pisać ale najtrudniej to zastosować nawed gdy się wie o tym .Wsza żyjemy w takich a nie innych warunkach co prawda mamy na nie spory wpływ przynajmniej na ich wybór lub nawet kształtowanie i to większy niż nam się wydaje ale nasze wygodnictwo i lenistwo jakieś obawy –a co inni o nas pomyślą  często nas blokuje i tkwimy w tym piekiełku na którego stworzenie wokół siebie mamy spory wpływ.

Czasami gdy już nam się wydaje że dalej nie damy rady wytrzymać odchodzimy z pracy czy zmieniamy miejsce zamieszkania lub towarzystwo i potem stwierdzamy że na dłuższą metę nie wiele się zmienia  nowy partner nowi sąsiedzi czy nowa praca a problemy jak bumerang powracają.

Zapominamy ze przed sobą nie uciekniemy Tam gdzie jesteś Ty tam i twoje nie rozwiązane problemy Dlatego zmiany trzeba zacząć od samego siebie najpierw –co starem się z miernym na razie skutkiem już od dłuższego czasu robić Bo jest powiedziane że jak wiesz i czegoś bardzo chcesz to już połowę zrobiłeś a druga połowa to już łatwiejsza bo z górki.

I tym pozytywnym akcentem chciałbym ten monolog na dziś zakończyć –czytających proszę o komentarze ewentualne poprawki i ocenę –przepraszam za błędy tak stylistyczne a przede wszystkim gramatyczne ,nigdy z polskiego nie byłem dobry do szkoły daleko przez las i pod górkę a na emigracji jestem od 1981 roku z dala od dużych skupisk Polonii takich jak choćby Chicago ,New York czy nawet Phoenix  w okolicy jest nas co prawda około 100 rodzin w promieniu 100 mil.

Spisał jak umiał Dziki Mietek dnia 14 grudnia 2007  3 rano


Komentarze  

+1 #10 Jarek 2007-12-18 22:52
Nareszcie pokazałeś jak Anthony wygląda bo Charlego to znałem .A o Anthonym sporo słyszałem i od Piotra oraz jego pacjentów no i od Ciebie . Spróbuje się wybrać do was w styczniu o ile jeszcze będziesz i będziesz dysponował czasem pozdrawiam Jarek :D
Cytować
0 #9 Kazik 2007-12-18 12:59
Nareszcie trochę lepiej wygląda i błędy poprawione i tekst też bardziej czytelny
wstaw więcej zdjęć i dopisz zakończenie jak Pan Edward proponuje a będzie fajnie a tak w ogóle to lepiej opowiadasz niż piszesz może zrób to w formie pogadanek podobnie jak radio
pomyśl o tym ,Wesołych Świąt i szczęśliwego nowego roku no i jak najszybszego wyjazdu do wymarzonego Peru życzy Kazik z Rodzinką :-)
Cytować
0 #8 Alina 2007-12-15 16:22
Nareszcie trochę poprawiłeś ten tekst albo ktoś Ci pomógł -to nie ważne .Już się lepiej czyta Ale zastosuj się do dobrej rady Edwarda i dokończ ten tekst jakimś miłym zakończeniem .Nie wmawiaj że nie podtrawisz ,wszak fajnie opowiadasz to spróbuj napisać .
Pozdrawiam i wesołych świąt życzę i najszybszego wyjazdu na stałe do Peru do małżonki swoich zwierzaków no i spełnienia marzeń Alina
Cytować
0 #7 Ewa 2007-12-15 00:54
Ale może dodaj zakończenie tak jak Edward radzi będzie lepiej brzmiało
pozdrawiam i zachęcam do dalszego pisania Ewa : :roll:
Cytować
0 #6 Edward Slowinski 2007-12-15 00:45
Mietek,
material jest bardzo ciekawy, ale ja bym tego nie dal jeszcze na web. Ja bym to potraktowal jako pierwsza, robocza wersje.
To wymaga wielu poprawek i korekt.
Jesli sobie zyczysz to wyslij mi to w WORD format i ja nad tym razem z Toba popracuje.
.
Rowniez jak zaczynasz opowiesc o jakiegos watka (wybrales sie ze znajomymi do Antoniego), to musisz w swojej opiesci do tego nawiazywac, bo wszystko to ma sie wiazac ze soba. Rowniez w koncowej konkuzji musi byc powrot od tego od czego sie zaczelo i byc jakis "moral" czyli wnioski koncowe, np. co ta wizyta dala twoim znajomym i tobie (od strony moralej, duchowej, fizycznej itd.). Mozesz zakonczyc tym, ze oni juz po powroie do domow sie z Toba kontaktowli i wyrazli jakies uczucia, np. po pierwsze: podziekowali Ci za Twoje zaangazowanie, wprowadzenie ich do tematu (przygotowanie do tej wizyty), zrozumieli po tej wizycie, ze....
Moze powiedzieli, ze chcieli by wrocic to Ciebie i prosic o zalatwienie nastepujacej wizyty u Antoniego, co by im pozwolilo na dalsze wglebieni sie w ten fasynujacy temat itd.

Pozdrowienia,
Edward
Cytować
0 #5 Jerry 2007-12-15 00:37
Troche lepiej niż poniżej ale kidy dokończysz to opowiadanie Jerry :D
Cytować
0 #4 Pan Henryk 2007-12-14 17:01
Mietek.Jak mozesz pisac ze jestas zdala od poloni .Najblisi Polacy mieszkaja w Williams tu gdie Ty .7mil nastepn13mil Parks 30mil Flagstaf f Sedon Comp Verde Prescott nie wspomne o Phoenix gdie dosc czesto bywasz i robisz zakupy w polskich sklepach .Oprocz tego biezesz udzial wewszystkich imprezach polonijnych
Cytować
0 #3 J W 2007-12-14 16:14
Czesc Mieciu!
Ciesze sie ze dales znak. To znaczy ze juz wrociles? Z zona czy wciaz sam?
Tak sie sklada ze ja za kilka godzin(6;30 pm) wsiadam do samolotu.Lece znow do Polski.Razem z zona. Tekst
sobie przeczytam w Polsce.
Pozdrawiam serdecznie i do uslyszenia po nowym roku!
Cytować
0 #2 Barbara 2007-12-14 09:53
Witaj Mieciu,
To nieoceniony SKARB miec blisko takiego przyjaciela.
Pozdrawiam bardzo serdecznie,
Barbara
:-)
Cytować
0 #1 Jurek 2007-12-14 09:21
Jest to dobre i sporo przemyśleń ale jak sam wiesz trudne do zaakceptowania a jeszcze trudniejsze do wcielenia w życie .Wiem z wielu rozmów z Tobą że masz takie poglądy i nie o wszystkim chcesz pisać ale prubuj to budzi takich jak Ja i mi podobnych .To jak kropla drąży skałe skorupy naszych serc aż w końcu do nas coś tam dociera co zmienia nasze postępowanie i stajemy się lepsi .Dzięki Ci za twój wysiłek a błędami się nie przejmuj bo kto czyta i słucha sercem to go tak to nie razi .Tylko tych co jeszcze są niewolnikami własnych zmysłów a zwłaszcza rozumu to badruje .Pozdrowiena Jurek :eek:
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież